"Klify, taaaa? Nie wyglądają zbyt groźnie..."
Zarąbista chałupa, z własną latarnią morską i lądowiskiem dla helikopterów.
Jak być niewidzialnym, lekcja pierwsza.
Someone you trust is one of us.
Number 1 - the Larch.
Jak widać, wieje jak w kieleckim.
Dalszy Dublin też widoczny.
"Dziecko chociaż oszczędźcie!" czyli autochtoni pożerani przez łabędzie.
"Łabędzia transformacja w ósemkę..."
"...(pręęęż)..."
"...gotowa!". No, prawie.
"Kolego, odłóż ten aparat."
Autostrada! Mamy tu chyba z dwie na tej wyspie...