Port widok od strony zachodniej.
Widok na latarnię morską z zachodniej części Ustki.
Początek promenady nadmorskiej, rozpoczyna się od molo, a kończy przy trakcie solidarności. Generalnie promenada snuje się na całą szerokość Ustki, ale tylko po stronie wschodniej.
Plaża przed sezonem, widok z promenady. Jeszcze przed rozpoczęciem się wakacji.
Trakt solidarności
Ćwiczenia polskiego lotnictwa, pozostałości po odrzutowcach. Przy przekraczaniu prędkości dźwięku miało się wrażenie jakby słychać było wystrzał pocisku.
Nieukończony kompleks wypoczynkowy.
Chodząc po opuszczonych blokach tego kompleksu, nie wiem dlaczego akurat wtedy przypomniało mi się Ukraińskie miasto Prypeć.
Wszystko było gotowe do zamieszkania, widać że były położone nawet kable i rury.
Ul. Chopina
Kawałeczek promenady nadmorskiej, część turystyczna Ustki jest naprawdę bardzo zadbana.
Widok z latarni morskiej na promenadę (część wschodnia)
Szkolna fontanna
Mewa "sęp", jako jedyna przez cały czas przebywała w jednym miejscu i sępiła od ludzi jedzenie.
To jedyny zaniedbany, opuszczony i już nie używany obiekt w Ustce, który udało się znaleźć. Cała miejscowość jest niesamowicie zadbana.
Plaża część zachodnia, tu ludzi było najmniej. Najmniej też się działo.
Poniemieckie molo w całości z betonu, konstrukcja nieukończona lub rozebrana. W każdym razie chodzenie po nim jest bardzo niebezpieczne.
Tak rozpoczął się sezon wakacyjny w Ustce, a jeszcze klika dni wcześniej na plaży nie było nikogo.
Widok z promenady na wschodnią część plaży i molo.
Plaża wschodnia fotografowana z molo. W słoneczny dzień były na niej tłumy... i pomyśleć, że to dopiero początek sezonu.
"Przejażdżka" stateczkiem, ogólnie nic specjalnego, ale jak wiatr zrobi fale, to potrafi pobujać.
Jedna z głównych ulic Ustki. W części turystycznej można jeździć samochodami, Co ciekawe ulice nie mają krawężników, a chodniki i ulice wybrukowane są kostką. Każdy z domów odremontowany lub nowo wybudowany, Sporo zieleni, czysto i w miarę cicho.