Przed wyjściem do wody Misiu pręży tors .
Lecę na sesję zdjęciową.
Chłopcy nie chcieli ujawnić swojego wizerunku.
Janek pokazuje jak gruby jest lód.
Wszystko pod kontrolą.
Darek- jeden z fotografów.
Jedzie pociąg z daleka....
Marcin tym razem nie zapomniał mierzyć czasu pobytu w wodzie.
Jak widać był ponad dwie minuty.
Niczym letnia kąpiel,tylko poco ta czapka i rękawiczki.
Przygotowuję się do pływania,tylko żeby przerębel był dłuższy.
Andrzejowi ciągle zimno.
Gdyby było nas więcej ,może Andrzejowi zrobiłoby się cieplej.
Debiut Tomka.Brawo!
Niutek z Misiem.
Tym razem kąpielówki nie zamarzały.
Przez ile dróg musi przejśc każdy z nas ,by ....morsem się stać.
Wydmy?
Wielka radość Janka po morsowaniu.
Kamila już się cieszy na myśl o kąpieli w najbliższą sobotę.
i szybko zapisała w przypomnieniach - 6 luty morsowanie
Strażnicy ognia i wrzątku.
Tradycyjne spotkanie przy ognisku.Nawet zebraliśmy się wszyscy.( prócz Marcina)
Zbiorówka z Marcinem.