Nowicjusze poznają smak morsowania ,,od potrzewki"
Emil i Andrzej wykuwają przerębel.
Misiu udziela instruktarzu-porządna rozgrzewka przed wejściem do wody to podstawa.
Mimo lekkich roztopów Misio śmiało biegał po stawie.
Jego walentynkowe gatki nadal wzbudzają zainteresowanie.
Emil na rozgrzewce.
Andrzej rozgrzewa się,ale nadal nie jest zdecydowany na morsowanie.
Misiu czeka na pozostałych ,widać lubi towarzystwo w przeręblu.
Ja spieszę się jak mogę.
Misio zaciera ręce- przybyło nam dwóch morsów,powoli dobijamy do 30-stki.
Główny operator kamery ustawia aparat.
Andrzej naciera się śniegiem,by szok termiczny był nieco mniejszy.
Andrzej mierzy,czy się zmieści.
Dobrze wymierzył.
Jeszcze Emil się zmieścił
Brawo dla nowicjuszy!!!
Andrzej ma dylemat. Może wskoczyć raz jeszcze?
I tak wskakiwał jeszcze kilka razy.
Emil też.
Jak dobrze nam....
Lucynka oferowała chłopakom pomoc przy ubieraniu.
Misiu okazał się bardziej koleżeński ode mnie.Pokazał,że ma szlafrok dwuosobowy.
Zderzenie pór roku. (lato - zima)
(zima-zima)
Niutek przybył jako ostatni,ale za to jak liczne miał towarzystwo morsowania.