III Rekolekcje Muzyczne w Puszczykówku z diakonem Michałem i maestro Michałem :), młodzież z KSM dopracowała w każdym szczególe...
Grupy dyżurne ...
...miały ręce ...
...pełne roboty. ;)
Marta, Adam i Michał super spece ...
...od makaronu z sosem pomidorowym...
Ania jak zawsze dokładna...
Chwile relaksu ...
...przeciągały się do ciemnej nocy. Podobno najfajniej się gra kiedy nie widac piłki...:)
Zajęcia w ogrodzie w cieniu starych rozłożystych drzew...
...to sama przyjemność.:)
Ale i nie zabrakło chwil pełnych skupienia, takich jak ta...
Podczas gdy bębniści bębnili w jednych krzakach...
...gitarzyści w drugich krzakach, zaliczali kolokwium...
Zajrzyjmy przez ramię Jackowi...
No i teraz ocena...
:) cóż Adamie...
Jeśli teraz nie grają w piłkę , to na pewno jedzą. :)
Zobacz, gra na jambie nie jest taka trudna...
Marcin prowadził zajęcia z wokalu...
...wymyślając dziewczynom różne tortury...;)
Ania stawała na głowie, żeby zadowolić Marcina...
Co jak widać nie było takie proste...:)
No i jak...? pytały z nadzieją drżącą w głosie... :)))
" Nie no...w sumie nieźle jest" ...:)))
Ale masaż okazywał się zbawienny.
Wspólne muzykowanie ...
...z przyjaciółmi ...
...z puszczykowskiej parafii.
Prawdziwy gitarzysta- jak mawia Michał... nie opuszcza swojej gitary ...
...nawet w chwili relaksu...
...a tym bardziej w czasie snu- ćwiczy pasaże...Rafał wziął to sobie do serca...:)
Natalia gra "jak z nut"...:)
Czas na modlitwę...
...i refleksje...
Rozmowy w kuluarach...;)
Zbiórka przy huśtawce...
...i wymarsz na wycieczkę po okolicy.
Parę kilometrów ...i pstryk , pamiątka gotowa...:)
Teraz kolejne parę kilometrów do obozu...
Ci co nie padli z wyczerpania...:)
......z zapałem...
... ćwiczyli ... :)
...bo instrumentów ci było dostatek...
Podobno w samochodzie było lepsze powietrze...
...Ta nóżka taka zimna...:)))
Było i trochę tańca. "Dobra ta rama ? " pytają Marta i Michał
Instrumenty na plecy i na Mszę przez las...
Rekolekcje zakończyły się sobotnią Mszą Świętą w obecności rodzin i zaprzyjaźnionego z nami księdza Przemka.
Przygotowania do występu dla rodziców...
Marcin na mostku kapitańskim...
Ostatni łyk cooltowej coli Tesco...
Podkarmienie Adama...
I zaczęli... zaskakując obecnych brawurowo wykonaną poleczką...:)
Co rzecz jasna zaraz trzeba było uwiecznić na filmie...:)
Julie na balkonie ...
...zaprezentowały kilka utworów...
...ku uciesze swoich bliskich.
Na lodach ...
kilka słodkich chwil...:)
Spacerek po oklolicy...
...i w Muzeum A. Fiedlera.
Tak wygląda totem Indian z północno-zachodniego wybrzeża USA.
Podziękowania dla gościnnych gospodarzy...Hani i Tadeusza...:)
Michała...
...i Michała...:)
Razem...
...pogrillowaliśmy...tu Mateusz w roli obozowego kuchmistrza...
... i było nam...
...dobrze...:)
Odpoczęliśmy...
...porozmawialiśmy...o tym...
...i owym...
Pomału nadszedł czas na ...
...pożegnania...
...a szczególnie serdecznie wyściskano naszych pielgrzymów...
...wyruszających nazajutrz do Częstochowy...
Anię...
...i Jacka...:))) powrót na stronę parafian http://parafianie.ovh.org/