DSC03499.JPG
A z nowego kościoła wychodzi procesja eucharystyczna oktawy Bożego Ciała... Kurrrczę, msza musiała być o siódmej albo wcześniej, bardzo dużo ludzi, z 15 "feretronów" (figury i chorągwie niesione w procesji) - B jest pod wrażeniem, choć sama zdążyła na szóstą - daleko od domku...
Małopolska Centralna Objazdowo: Tuchów wczesnym rankiem i z przelotnymi "pompami" opadowymi; skąd powrót przez Gromnik ze starym kościółkiem Św Marcina (koniec XV, drewniany); inspekcja inwestycji w Lusławicach; klasztor Reformatów zakliczyńskich; samo wielce historyczne miasteczko i kościół Św Idziego; wyskok do Wesołowa, na miejsce starego mostu na Dunajcu; dalej Melsztyn i ruiny zamku Spytka; Złota z drewnianym kościółkiem Archanioła Michała. W drodze powrotnej do krk - miasto podcienionych domków, najsłynniejszego konkursu polskich palm i trzech świętych postaci (tudzież czterech świątyń, na czele z wpisanym na listę UNESCO Św. Leonardem (drewno, XV wiek) - Lipnica Murowana. 240 km niesamowicie urozmaiconej, widokowej jazdy (w dwa dni, bo i do Domu jechałam tym razem przez Gdów, Łapanów i Lipnicę)