obrobione-DSC06108.jpg
Dimitris vs. nasza straż pożarna. Po rozmiarach sądził, że pożary to mamy duże, pochłaniające pół miasta i w ogóle :).
2008.04.12 - Dimitris w Poznaniu Dimitris przyjechał do grodu Lecha. Cały ten jego przyjazd minął nam pod znakiem picia piwa, trzeźwienia i dalszego picia piwa. A, no tak, w międzyczasie coś jedliśmy i nie było tego mało, dzięki cudownej robocie Dorophy :). Przyjechał, pojechał, o zakupionym na zapas żuberku nie zapomniał. Jeszcze zrobimy z niego faceta co się zowie! :)