DSC01988.JPG
Zjazd z Zawadki na dół, ku Tokarni i Krzczonowowi. Pan w zatoczce - pętli końcowej mówi-pyta: "A w Krakowie godają, że śniga nima?". Ja, że i w Krzczonowie prawie wcale... (z 5 km w dół i na wschód)
Szeroko wokół Tokarni Wczesny sobotni poranek przed-narciarski w nadziejach; jedyny kęsek weekendowej natury, jak pokazały realia