DSC01987.JPG
Opatulone na noc przednie szyby seicento - skąd my to znamy?! ;D A pan spotkany parę metrów wyżej w końcowej zatoczce drogi (białej, oblodzonej) mówi - na pytanie, czy to już koniec, bo B pamięta, że było jeszcze w górę - "wyjedzie pani, wyży, pewnie że wyjedzie, ino łańcuchy trza założyć". Hmmm... kiedy to i gdzie ja ostatnio widziałam łańcuchy?... :roll: (nb te wszystkie dróżki o kierunku "wyży" to mi na wąskie wąwoziki do posesji wyglądają ;D)
Szeroko wokół Tokarni Wczesny sobotni poranek przed-narciarski w nadziejach; jedyny kęsek weekendowej natury, jak pokazały realia