DSC03490.JPG
Ha, rano ruch był niewielki; drogi dobre (w budowie chodniki, zwł. na trasie Zakliczyn-Gromnik) - to i przejechałam szybko te 40 km...
Małopolska Centralna Objazdowo: Tuchów wczesnym rankiem i z przelotnymi "pompami" opadowymi; skąd powrót przez Gromnik ze starym kościółkiem Św Marcina (koniec XV, drewniany); inspekcja inwestycji w Lusławicach; klasztor Reformatów zakliczyńskich; samo wielce historyczne miasteczko i kościół Św Idziego; wyskok do Wesołowa, na miejsce starego mostu na Dunajcu; dalej Melsztyn i ruiny zamku Spytka; Złota z drewnianym kościółkiem Archanioła Michała. W drodze powrotnej do krk - miasto podcienionych domków, najsłynniejszego konkursu polskich palm i trzech świętych postaci (tudzież czterech świątyń, na czele z wpisanym na listę UNESCO Św. Leonardem (drewno, XV wiek) - Lipnica Murowana. 240 km niesamowicie urozmaiconej, widokowej jazdy (w dwa dni, bo i do Domu jechałam tym razem przez Gdów, Łapanów i Lipnicę)