200912_biala_goraczka0055.jpeg
Plusem zimowych biwaków jest to, że nie trzeba martwić się o wodę (o inne rzeczy też nie trzeba się martwić, np. o komary i muszki :). Woda zawsze jest pod ręką. Wystarczy zaczerpnąć. Taka woda ze śniegu ma odczyn lekko kwaśny, więc np. herbata zaparza się słabo i smakuje jakby była z cytryną. Kawa natomiast jest paskudna :p. Kiedyś z ciekawości gotowaliśmy wodę z krystalicznie czystego jeziora lobeliowego. Smak i efekt podobny do wody śniegowej.
[narty] Wyrypa Szlakiem Wejherowskim Wreszcie na Pomorzu zima marzeń do turystyki narciarskiej :). Udało nam się zorganizować od dawna planowaną wyrypę narciarską z biwakiem przez Trójmiejski Park Krajobrazowy. Szlak dobrze nam znany, ale jak się okazało zupełnie inaczej wyglądający zimą z poziomu nart. Nasza trasa wiosła pierwszą połową czerwonego szlaku PTTK od Wejherowa do Piekiełka, a następnie do Rumi doliną Zagórskiej Strugi (odcinek czarnego szlaku PPTK). Warunki wyśmienite. Puchu miejscami po kolana. Trzeba było się nieźle natrudzić by przetrzeć niektóre odcinki szlaku. Na drzewach okiść śnieżna nadająca otoczeniu bajkowy klimat. No i do tego przyzwoity mrozek pozwalający w pełni poczuć pracę na białym szlaku.