Wypakowujemy się z busa przy Soszowie
Pierwszy wjazd nowowybudowanym krzesełkiem
Wyciągowa fotka
Takie wielkie pizze towarzyszyły nam podczas olimpijskich skoków Małysza
Drugi dzień szusowania: tym razem na Stożku
Pod stok nasz sprzęt jedzie wielkimi drewnianymi saniami
Grupóweczka przed odjazdem
Jedna z uczestniczek pilnuje przewożonego sprzętu
Jedni podczepili się pod sanie...
... a inni wybrali drogę na pieszo
Przed szusowaniem trzeba naostrzyć krawędzie
Widok ze szczytu Stożka
I już szusujemy
Takie widoczki towarzyszył nam przez cały dzionek
Trzy zawodniczki slalomu giganta ;)
Kolejka do orczyka
Chwila relaksu
I znów na orczyku
Spójrzcie jak piknie!
Panoramka Beskidu Śląskiego ze szczytu Stożka
Na wyciągu
I znowu do góry
Szwendaczkowe pociągadełko karnetowe ;)
Był też czas na opalanie twarzy
I na krótką przerwę w knajpce
Podczas jazdy trzeba przyjąć odpowiednią pozycję
Trenujemy odpowiednie przenoszenie ciężaru ciała
Niektórzy wzięli udział w slalomie gigancie ;)
Widoczek na zakończenie szusowania