Niedaleko za Prabutami, przy pierwszej nadarzającej się okazji zjeżdżamy z asfaltu na boczną drogę ... (J.P.)
... i od razu robi się swojsko. (P.P.)
Na niektórych polach kwitnie już rzepak. (J.P.)
Miło jest, kiedy także poza górami, możemy podziwiać dorodne lasy bukowe. Szczególnie wiosną są piękne, jasne, ukwiecone. (J.P.)
Klucząc po lesie, przekraczamy rzekę Liwa i staramy się dotrzeć do nieistniejącej już pruskiej wsi Solainen. (P.P.)
Im dalej w las, tym droga robi się mniej zauważalna, aż trafiamy do pięknego jaru. (J.P.)
Momentami przychodzi nam jechać na przełaj przez las. (J.P.)
Kiedy już droga znowu robi się wyraźniejsza, docieramy do miejsca, w którym ktoś postanowił drogę po prostu zaorać. Próbujemy jechać ... (J.P.)
... ale po głęboko zaoranej ziemi nie jest to łatwe. (J.P.)
Zaorany odcinek szybko się kończy i znowu możemy wsiąść na rowery. Tym razem jednak na przeszkodzie staje nam głęboki piasek. Jedni próbują jechać ... (J.P.)
... inni podprowadzają rowery. (J.P.)
Droga z Bronna do Otoczyna. Wraz z końcem wsi kończy się szeroka nawierzchnia ... (P.P.)
... dalej, przez pola wiedzie wyjeżdżona przez ciągniki, wstęga dwóch kolein. (P.P.)
Daje się jednak swobodnie jechać ... (P.P.)
... a krajobraz dookoła jest bardzo malowniczy. (P.P.)
Jesteśmy mile zaskoczeni, że drogi pomiędzy kolejnymi wsiami są w dobrym stanie. W wielu innych miejscach, nieużywane zarastają, kończąc się na skraju pól. Tutaj jest inaczej. (P.P.)
Jedziemy więc wśród pól, malowniczych zagajników, łąk i pastwisk. (J.P.)
W niektórych miejscach piach daje się we znaki ... (J.P.)
... jednak wszyscy dzielnie dają sobie z nim radę. (P.P.)
Bardzo przyjemnie jedzie się starymi, przedwojennymi drogami, obsadzonymi alejami drzew. (P.P.)
Ta wycieczka to przede wszystkim droga przez rozległe pola. Co daje poczucie ogromnej przestrzeni. Ponieważ teren jest bardzo pofałdowany - co chwila mamy okazję podziwiać kolejne przepiękne widoki. (P.P.)
W wielu miejscach stare drogi są zarośnięte i trzeba jechać polem, miejscami wyjeżdżonymi przez ciągniki. (P.P.)
Obsadzone drzewami drogi, są doskonale widoczne z daleka pośród rozległych pól. (P.P.)
Wierzby jak na Mazowszu czy Podlasiu. (J.P.)
Prawie jak sawanna. (P.P.)
Niektóre odcinki są tak zapiaszczone, że wyciskają z nas ostatnie siły. (P.P.)
Grupa podzielona szlabanem. (J.P.)
W Suszu robimy sobie krótki odpoczynek na lody. (P.P.)
Wkrótce jednak wyruszamy w dalszą drogę. Tym razem na północ, znowu jedziemy lasami, ... (J.P.)
... i pośród pól... (P.P.)
... podziwiając po drodze wiele malowniczych miejsc. (P.P.)
Czasem droga kończy się niespodziewanie, wtedy radzimy sobie jak się tylko da. Wygodnie jedzie się koleinami wytrasowanymi w polu przez traktory. (P.P.)
Nawet tutaj, na polu, jest pięknie ... (P.P.)
... a pole wcale nie musi być takie płaskie. Liczne podjazdy i szybkie zjazdy urozmaicają nam wędrówkę. (J.P.)
Czasem zdarza się, że taką zastępczą drogę ktoś zaorał, wtedy jest nieco mniej wygodnie. (P.P.)
Przestrzenie... (J.P.)
... jedziemy i jedziemy, a wokół nas tylko pola, pola i pola... (P.P.)
... rozległe, pofałdowane, z licznymi jarami i zagajnikami, w wiosennych kolorach zieleni. (J.P.)
Drobne przeszkody terenowe urozmaicają jazdę ... (J.P.)
... czasem jest to mały jar, ... (J.P.)
... innym razem rzeczka. (J.P.)
Dziewczyny mają czasami łatwiej. (J.P.)
Przeprawa. A woda zimna. (P.P.)
Czasem nawet niewielkie pagórki, szczególnie poza drogą, potrafią sprawić trudności. (P.P.)
Justyna walczy! (P.P.)
I kolejny podjazd pośród łąk. (J.P.)
Droga przez pola. (P.P.)
W pobliżu rozebranej linii kolejowej, natrafiamy na drogę zbudowaną wprost z betonowych podkładów kolejowych. Szybko jednak znajdujemy coś bardziej kameralnego ... (P.P.)
... i znowu jesteśmy pośród rozległych pól. Polami jedziemy wzdłuż ... (P.P.)
... i w poprzek. I tak docieramy do Gisiela. (P.P.)
Pomiędzy Gisielem i Skolwitami jest przepięknie. Pofałdowane i bardzo rozległe pastwiska, małe jeziorka, malownicze zagajniki. Z każdego lokalnego wzniesienia podziwiamy krajobraz, spotykamy też sporo saren i ptaków. (J.P.)
Jeszcze przed zmrokiem docieramy do Skolwitów. (P.P.)
Na miejscu noclegu zjawiamy się dokładnie o zachodzie słońca. (J.P.)
Biwak już gotowy, pora rozpalić ogień i odpocząć po dniu pełnym wrażeń. (J.P.)
Nocujemy na skraju lasu. Budzi nas śpiew ptaków i pokrzykiwania żurawi. (J.P.)
Po przebiciu się przez las, na skraju którego biwakowaliśmy, docieramy do malowniczej drogi. Jazda krętą leśną drogą, pośród buków jest bardzo przyjemna. (P.P.)
Niedługo jednak znowu wyjeżdżamy na pola. Tradycyjnie już poruszamy się wyżłobionymi w polu koleinami. (P.P.)
Stara droga do Sasin to przepiękna brukowana aleja pośród starych drzew. (P.P.)
Za Sasinami, pozostała aleja drzew, natomiast droga jest nieco mniej przejeżdżona... (P.P.)
... miejscami zanika i trzeba jechać polami ... (P.P.)
... lub przebijać się przez zarośla. (P.P.)
Kolejna rozebrana linia kolejowa. Pozostały wiadukty, nasypy, mostki, ..., tylko szyn już niestety nie ma. (J.P.)
Jakiż człowiek jest jednak mały. (P.P.)
Dalsza część trasy, jak zwykle, wiedzie polnymi drogami, ... (J.P.)
... pośród pól i łąk. (P.P.)
Wszędzie jednak jest pagórkowato, miejscami niemal jak na pogórzu. (J.P.)
Wjeżdżamy do kolejnej wsi ... (P.P.)
Kolejny malowniczy odcinek między wsiami. (P.P.)
Miejscowi nie dawali nam szans na przejazd z Bolitów do Książnika. Istotnie, droga szybko się skończyła i zaczęło się pole... (P.P.)
... rozległe pole, ... (J.P.)
... jednak w jeżdżeniu po polach, przynajmniej na tej wycieczce, zdobyliśmy sporo wprawy. (J.P.)
Przed samym Książnikiem znowu pojawiła się droga. (P.P.)
Od lewej: Justa, Sebastian, Hania, Aga, Rysiek, Janusz i Pablo. (J.P.)
Za Książnikiem, wcale nie było lepiej, kolejny odcinek specjalny do Włodowa. Najpierw twarde, zaschnięte błoto, ... (P.P.)
... a następnie bezdroża pośród łąk. (P.P.)
Za to dalej - były jedne z najbardziej malowniczych miejsc na całej trasie wycieczki. (P.P.)
Szczególnie pięknie było w miejscu nieistniejącej już wsi Lettau. (P.P.)
Nim się obejrzeliśmy, zaczęło się robić późno, pora było zakończyć wycieczkę i kierować się w kierunku Olsztyna. Ta część trasy, w dużej mierze - niestety - przebiegała asfaltami. Były to jednak nadal malownicze drogi .... (P.P.)
... z których roztaczały się malownicze widoki. (J.P.)
PKP-Intercity w swojej - skierowanej do turystów ofercie (Bilet Podróżnika) - nie zezwala na przewóz roweru - zatem rowery trzeba przewozić jako bagaż podręczny. (J.P.)
Przewóz rowerów częściowo rozmontowanych, w pokrowcach - jako bagaż podręczny. (J.P.)