Sygiet Marmaroski [Sighetu Marmaţiei, Máramaros-Sziget, Máramarossziget, Syhot, Szihot] - droga na przejście graniczne. (J.P.)
Granice na Cisie przekracza się drewnianym mostem.(J.P.)
W pociągu z Sygietu Marmaroskiego do Wyszowa Dolnego [Vişeu de Jos, Alsóvisó] - zew gór :)) (J.P.)
Poranek nad Borszą [Borşa]. (J.P.)
Stara chałupa nad Borszą. (P.P.)
Rano szczyt Pietrosa skrywał się w chmurach, po 2 godzinach podejścia zawitała w nas nadzieja na błękitne niebo.(J.P.)
Szczyt Pietrosa powyżej chmur. (J.P.)
Szczyt Torojagi ponad chmurami - widok z podejścia. (P.P.)
Dwa Pawły. (J.P.)
Mozolnie zdobywamy kolejne metry. (P.P.)
Grzbiet z Pietrosa - widok z okolic domku meteo.(P.P.)
Jezioro Iezer (1786mnpm) (J.P.)
(J.P.)
Tubylcy w Parku Narodowym Gór Rodniańskich czuli się swobodnie. (J.P.)
Pierwszy widok na grzbiet Alp Rodniańskich - na końcu Ineul. (P.P.)
Ostatnie metry podejścia na szczyt Pietrosa Rodniańskiego [Vrf. Pietrosu (2305), Pietrosul Mare (Rodnei), Vrf. Petrosul, Nagy-Pietrosz](J.P.)
Szczyt Pietrosa Rodniańskiego. (J.P.)
Na szczycie Pietrosa Rodniańskiego. Od lewej: Justyna, Marcin, Leszek, Janusz, Paweł, Pablo. (J.P.)
Widok z szczytu na południe - z anteną Heniul Mare (1612). (P.P.)
Kłębiące się chmury poniżej naszych stóp. (J.P.)
Pietros Rodniański widziany z podejścia na Vrf. Rebri (2269) [Vf. Rebra (2268), Nagyrebra]. (P.P.)
Vrf. Rebri (2269) [Vf. Rebra (2268), Nagyrebra].(J.P.)
Ineul - piękne zwieńczenie grani Alp Rodniańskich. (P.P.)
Uczymy się nazw szczytów - na Vrf. Rebri (2269). (J.P.)
Vrf. Rebri (2269) w tle. Pawły na podejściu na Buhăescu Mare (2119). (J.P.)
Ciarcanul 1849 [Cercănel (1847), Cearcănul] - dolina Borszy przykryta chmurami. (P.P.)
Strzałki szlaków na Tarniţa La Cruce (1985). (J.P.)
Paweł na Tarniţa La Cruce (1985), w tle Vf. Rebra (2268). (P.P.)
Z lewej Vf. Rebra (2268), z prawej Pietros Rodniański (2305). (J.P.)
Lechu i Pablo na szlaku. (J.P.)
Nie byliśmy jedyni na grzbiecie - pozdrowienia dla ekipy krakowskiej. (P.P.)
I jeszcze raz z lewej Vf. Rebra (2268), z prawej Pietros Rodniański (2305). (P.P.)
(P.P.)
Wietrzny i bezchmurny poranek. (J.P.)
Słońce już na niebie a my jeszcze nie w drodze. (J.P.)
Wymarsz w ciepły słonecznym świetle. (J.P.)
Góry Byrgo i Kelimeny. i (P.P.)
Vrf. Pusdreloru (2191) [Vf. Puzdrelor (2189), Puzdrele, Puzdra-csúcs]. (J.P.)
Jeden z wierzchołków Puzdrelora, w tle góry Byrgo. (P.P.)
Z lewej Vf. Rebra (2268), z prawej Pietros Rodniański (2305) - widok ze szczytu Puzdrelora. (P.P.)
Na Puzdrelorze. Od lewej: Justyna, Marcin, Janusz, Leszek, Pablo i Paweł. (J.P.)
Od prawej: Vf Pietrosu (2303), Vf. Rebra (2268), Buhăescu Mare (2119) - Tarniţa La Cruce (1985) - Vrf. Obersia Rebri (2056) - Şaua Obârşia-Rebri (1985) - Vf. Cormaia (2033) - Vrf. Repede (2077). W tle po lewej boczne grzbiety Alp Rodniańskich. (J.P.)
Widok z Puzdrelora na północ, na Karpaty Marmaroskie i za nimi Czarnohora. Z prawej - białe skałki to Ciarcanul [Cercănel (1847)]. (J.P.)
Karpaty Marmaroskie: Pop Iwan Marmaroski. (P.P.)
Karpaty Marmaroskie: Michajłek i Farkaul. (P.P.)
Karpaty Marmaroskie: Pietros Budyjowski. Za nim z lewej Pietros Czarnohorski, z prawej Howerla. (P.P.)
Karpaty Marmaroskie: Torojaga.
Ciarcanul (kota 1737 [kota 1761], [Dealu Negru], kota 1849 [Cercănel (1847), za nim widać resztki po radarach na Tomnatyku. (P.P.)
Pasmo Czarnohory, od Howerli po lewej do Popa Iwana po prawej. Plan bliżej graniczny grzbiet Karpat Marmaroskich. (P.P.)
Vrf. Pusdreloru (2191) [Vf. Puzdrelor (2189), Puzdrele, Puzdra-csúcs]. (P.P.)
Zejście z Vf. Laptelui Mare (2172) [Tejes-csúcs]. (P.P.)
Zejście z Vf. Laptelui Mare (2172). (P.P.)
Widok na dalszą część trasy, przed nami: Şaua Laptelui - Vrf. Galatiului (2057) - trawers: M. Cailor (1922) - Şaua Gărgalău (1907) - Vrf. Gargaleu (2160). (J.P.)
Podejście na Vrf. Galatiului (2057), w tle Vf. Puzdrelor (2189).(P.P.)
Pablo i Janusz. (J.P.)
Vrf. Gargaleu (2160) (Galarin) [Vf. Gărgalău (2159), Gargaló-csúcs] i Vrf. Clai (2119) [Vf. Clăii (2121)]. (P.P.)
Lacu Cailor. (J.P.)
Şaua Gărgalău (1907)] - Vrf. Gargaleu (2160). (J.P.)
Şaua Gărgalău (1907) i Vrf. Gargaleu (2160) - coraz bliżej.(J.P.)
Paweł gotuje pełen skupienia. (P.P.)
Marcin rozpala kuchenkę / połoninę ? (P.P.)
Okolice przełęczy Gărgalău (1907). (P.P.)
Od lewej Pietros Budyjowski, plan dalej Pietros Czarnohorski, Masyw Toroiagi, zza niej wystaje Howerla i w prawo reszta pasma Czarnohory. (P.P.)
Vrf. Gargaleu (2160). (P.P.)
Charakterystyczne "rowy" Vrf. Gargaleu (2160). (P.P.)
Spojrzenie wstecz: od lewej - Vf. Laptelui Mare (2171), Vf. Rebra (2268), Vf. Puzdrelor (2189) i Vf. Pietrosu (2303). (P.P.)
Na szczycie Vrf. Gargaleu (2160). (J.P.)
Zabudowania na przełęczy Prislop (1416). (P.P.)
Podejście na Vrf. Clai (2119) [Vf. Clăii (2121)]. (J.P.)
Dziś już nie dojdziemy do Ineula. Zachodzące słońce pięknie barwi góry. (J.P.)
Przed Vf. Cişa (2036) trzeba pokononać 2 skałki. (J.P.)
Lechu, Pablo i Janusz na tle Ineula, w ostatnich promieniach słońca. (J.P.)
Słońce zaszło, na niebie nad Ineulem zajaśniał księżyc. (J.P.)
Mroźny poranek - ruszamy z przełęczy Tarniţa lui Putredu (1960). (J.P.)
Ineul i jego imponujące kotły jeszcze w cieniu. (P.P.)
Nad grzbietem Kelimenów widać leżące po drugiej stronie Wyżyny Transylwańskiej - Góry Fogaraskie. (P.P.)
W trakcie podejścia na szczyt Ineula (2279). (J.P.)
Paweł na podejściu, w tle boczne grzbiety Alp Rodniańskich. (P.P.)
Ostatnie metry podejścia na szczyt Ineula. (P.P.)
Widok ze szczytu Ineula na Czarnohorę, plan bliżej Karpaty Marmaroskie. (P.P.)
Widok na Wyżynę Transylwańską, z prawej dalekie Góry Zachodniorumuńskie. (P.P.)
Widok na pasmo Tomnatyka. (P.P.)
Widok na Góry Suhard, za nimi skałki gór Rarau, łagodny masyw Giumalau i fragment Pietrosa Bystrzyckiego. (P.P.)
Na Şaua Ineuţului, w tle imponujący Ineul. (P.P.)
Vf. Ineuţ (2222) [Lála-csúcs (Kis-Ünőkő)] i Vf. Roşu (2113). (J.P.)
Zejście z Vf. Ineuţ. (P.P.)
Stare tabliczki szlaków. (J.P.)
Na zboczach Ineula rośnie pośród kosodrzewiny sporo limb. (P.P.)
Park Narodowy Gór Rodniańskich. (J.P.)
Jeszcze spojrzenie na limby i Ineula.(J.P.)
Ineul (2279) i kotły z jeziorkami Lala Mare (dolne) i Lala Mică (górne). (P.P.)
Góry Suchard (Munţii Suhardului, Suhard, Szuhárd-hegység) i najwyższy Vf. Omului (1932). (P.P.)
Na stokach Vf. Gajei - w drodze na przełęcz Rotunda.(J.P.)
Stâny (szałasy) na zboczu Vf. Nichitaş (1451). (P.P.)
Przełęcz Rotunda za nami, początek Suhardów. (J.P.)
Księżyc pojawiał się jeszcze zanim słońce zaszło.(J.P.)
Pod wieczór kroki nam się wydłużały. (J.P.)
Trawa wygryziona na króciutko. (J.P.)
Wieczorny widok na Vf. Omului (1932)z lewej, Coşorbii (1723), przełęcz (1322)[tam nocowaliśmy) i górkę Lopacna (kota 1521). (J.P.)
Wieczorne ognisko. (J.P.)
Gotowanie posiłku. (J.P.)
Nasze obozowisko. (J.P.)
Ineul już ogrzewają promienie słońca, Paweł musi jeszcze korzystać z ciepła ogniska. (P.P.)
Ineul, Ineuţi i Roşu (P.P.)
Podczas podejścia na D. Coşorbii (1723), w tle góry Rodniańskie - grupa Ineula. (P.P.)
Vf. Omului (1932) najwyższy w górach Suhard.(J.P.)
Na szczycie Vf. Omului (1932). (J.P.)
Dalszy grzbiet gór Suhard. (P.P.)
Justyna, Marcin, Lechu, pablo, Paweł i Janusz na szczycie Vf. Omului. (J.P.)
Bezimienni zdobywcy szczytów. (J.P.)
Pod szczytem biegną dobrze zachowane okopy z I Wojny Światowej. (J.P.)
Na zejściu czekała nas małą przeprawa przez kosówkę - Janusz w akcji. (P.P.)
Paweł w swoim żywiole.(P.P.)
Pokonane pole kosówki, ewentualnym naśladowcom proponuję wcześniejsze zejście ze szczytu do wygodnej drogi. (P.P.)
Na pierwszym planie grzbiet Suhardów, za nim grupa Ineula w Alpach Rodniańskich. (P.P.)
Pasterski szałas pod Vf. Stînişoarei (1698). (J.P.)
Nasz Kierownik i Przewodnik. (J.P.)
Wkońcu docieramy do lasu. (P.P.)
Precyzyjnie schodzimy do Kyrlibaby (Cârlibaba) w dolinie Złotej Bystrzycy. (J.P.)
Pejzaż pełen płotów. (J.P.)
Pomnik żołnierzy II Brygady Legionów Polskich - przy cerkwi w Kyrlibabie. (J.P.)
Tabliczka z pomnika. (P.P.)
Tabliczka z pomnika.(P.P.)
Pomnik z II Wojny Światowej nad Kyrlibabą. (J.P.)
Na grzbiecie Flutorica (1347) [Vf. Fluturica (1345)] . (P.P.)
Letnie zagrody wsi Iedu, za nimi góra Iedul (1519) i Capul (1663). (P.P.)
Pokonujemy kolejne ogrodzenia. (J.P.)
Także kamienne murki nie są dla nas przeszkodą. (J.P.)
Księżyc nad górnym przysiółkiem wsi Iedu.(J.P.)
Obozowisko pod szczytem Iedul (1519). (J.P.)
Udaje się nam wyruszyć jeszcze przed wschodem słońca. (P.P.)
Księzyc nad szczytem Iedul (1519).(P.P.)
Księżyc nad Kreczelą zwaną też Czeremosz. (J.P.)
Zza szczytu Rarau wstaje słońce.(J.P.)
W dolinach szron.(J.P.)
Alpy Rodniańskie. (P.P.)
Początek podejścia na Capul (1663) [Ţapul Mare (1661), Wielki Capul]. (P.P.)
Słońce coraz wyżej na niebie. (J.P.)
Jedna ze skałek Capula zdobyta. (J.P.)
Justyna a'la kozica. (P.P.)
Janusz w grocie wykutej w jednej ze skał na Capulu. (J.P.)
Kolejna kulminacja Capula. (P.P.)
Alpy Rodniańskie od Ineula po lewej po Pietrosa po prawej - widok z Capula. (J.P.)
W dolinach szron i mróz. (P.P.)
Widok z Capula na Magurę (1566). (P.P.)
Kulminacja Magury (1566), na drugim planie resztki po radarach na Tomnatyku - tam już Ukraina. (J.P.)
Mały cmentarzyk na zboczu Magury (J.P.)
Najładniejszy z trzech krzyży na tym cmentarzyku. (P.P.)
Napis pod trzecim krzyżem. (P.P.)
Kreczela widziana z Magury. (J.P.)
"Pieczarki" radarów na Tomnatyku.
Za Magurą zagłębiamy się w las. (J.P.)
Samotna chatka pod Żupanią, tuż pod granicą rumuńsko-ukraińską. (P.P.)
Księżyc nad Tomnatykiem. (P.P.)
Ukraiński słupek graniczny na szczyciku Żupani. (P.P.)
Przecinka graniczna. (P.P.)
Alpy Rodniańskie - grupa Ineula o zachodzie słońca. (P.P.)
Przemili panowie pogranicznicy rumuńscy i nasz Kierownik. (J.P.)
Kolejny poranek też był mroźny. (J.P.)
Wschód słońca. (J.P.)
Na pierwszym planie graniczna Żupania i samotna chatka na jej stoku. Na drugim planie Tomnatyk i osłony radarów.(P.P.)
Hale pod Kreczelą. (P.P.)
Trawy białe od szronu i wspaniały widok na Ineula. (P.P.)
W oczekiwaniu na autorkę fotki. (J.P.)
Hnitesa [Hnatasia (1759)]- "finis poloniae". (J.P.)
Wygodna droga wiodła tuż pod granicą kosodrzewiny. (J.P.)
Pablo. (J.P.)
I efekt działań Pabla. (P.P.)
Piękna mozaika grzbietów i mgieł. (P.P.)
Na kosodrzewinie porządny szron. (J.P.)
A kosodrzewiny na Kreczeli sporo...(P.P.)
...oj, sporo. (P.P.)
Trzeba wzdłuż grzbietu przebić się do łączek. (J.P.)
Kierownik w kosówie. (J.P.)
Pierwsza część przebijania się przez kosodrzewinę za nami. (J.P.)
Kreczela (1855) i kocioł, gdzie bierze początek Biały Czeremosz.(P.P.)
Kolejna porcja kosówki. (P.P.)
Rozłożysty grzbiet Kreczeli i wielkie pola kosodrzewiny.(P.P.)
Totojaga - widok spod szczytu Kreczeli. (P.P.)
Jeszcze trochę kosodrzewiny na zejściu. (P.P.)
Czasami da się coś z niej zobaczyć. (J.P.)
Potoczek już całkiem skuty lodem. (J.P.)
Niesamowity płaj wokół Kreczeli. (P.P.)
Płaj na dużych odcinkach jest wyłożony kamieniami i umocniony. (P.P.)
Z głębokich dolin bije chłód. (J.P.)
Zachód słońca. (P.P.)
Drewno na ostatnie ognisko panowie musięli przynieść z dość daleka. (J.P.)
Po kolacji czas na odpoczynek.(J.P.)
Góry, gwiazdy, ognisko i przyjaciele = raj. (J.P.)
Dzięki księżycowi było bardzo widno. (J.P.)
Poranny widok na Alpy Rodniańskie. Pośrodku Vf. Gărgalău, widać grzbiet łagodnie schodzący na przełęcz Rotunda. Ineul po lewej i Pietros po prawej szczyty mają schowane w chmurze. (J.P.)
Noc była cieplejsza i na kosówce nie ma szronu. (J.P.)
Pablo i Lechu na tle wschodu słońca.(J.P.)
W trakcie podejścia na szczyt Ciarcanula oprócz kosówki trafiły się też skałki. Marcin w akcji. (P.P.)
Ostatnie metry przed szczytem Ciarcanul (1849) [Cercănel, Cearcănul]. (J.P.)
Podróż powrotna upłynęła nam bardzo przyjemnie. (J.P.)
Marcin. (P.P.)
Paweł K. (P.P.)
Janusz. (P.P.)
Leszek. (P.P.)
Justyna. (P.P.)
Janusz (P.P.)