Zaczynamy w Koszarawie, z widokiem na Pilsko.
Niespełna tydzień temu wędrowaliśmy w Beskidzie Sądeckim w zimowej scenerii. Tymczasem zrobiło się wiosennie.
Michał.
Coraz bardziej samodzielny Michał.
Resztki śniegu na grzbiecie za Miziowym Groniem.
Gonimy rodziców!
Ech, fajnie tak przysiąść przy drodze.
Podejście pod Kalików Groń.
Pomału pniemy się w górę.
Wystarczy kawałek lodu i dzieci nabierają przyspieszenia. Kto pierwszy?!
Na Jaworzynie zaczyna się śnieg.
Na grzbiecie Mędralowej śniegu jest jeszcze dużo.
Pod górę młodszego holuje raz mama, raz tata, starszy musi walczyć sam. Czasami jest to walka z grawitacją.
Będę pierwszy!
Przed szałasem na Hali Mędralowej.
Odpoczynek.
Po długim podejściu przygotowujemy przegryzkę.
Mali wędrowcy.
Mali zdobywcy Mędralowej.
Na Hali Kamińskiego.
Chałupa na zboczach Beskidka.
Pod szczytem Beskidka. W tle królowa Beskidów - Babia Góra.
Na biwaku. Gotujemy obiad.
Poranne harce w namiocie.
Zaraz będzie śniadanko.
Czekamy aż się ugotuje śniadanko.
Jemy!
Prawie zimowy biwak na Hali Trzebuńskiej.
Fajnie się spało!
Za dnia uczymy się rozstawiać namiot na śniegu.
Wbijanie szpilek.
Namiot stoi.
Wychodzimy na wierzchołek Jałowca.
Pamiątkowa fotografia na wierzchołku Jałowca. Od lewej: Justyna, Michał, Paweł i Kuba.
Ozdobione buczki.
Najfajniejsza zabawa - zbieganie z górki.
Przysiółki na trawersie Czarnej Góry.
Najfajniej - oczywiście - idzie się po lodzie.
Turystyka rodzinna.
Na grzbiecie Koszarawskiego Gronia.
Z górki na pazurki czyli to co Michały lubią najbardziej..
Dziękujemy za wizytę i obejrzenie fotorelacji. Mamy nadzieję, że się Wam podobało! Szczegółową kronikę tej wycieczki, jak również innych klubowych wycieczek, można znaleźć na naszej klubowej stronie WWW: http://www.klub-karpacki.org . Zapraszamy ponownie!