Wysoka Kamieńska - zaczynamy!
To miała być wycieczka na Wołyń. Pogoda przekonała nas w ostatniej chwili do zmiany planów - drogi jednak wybraliśmy bardzo podobne.
Droga.
Dorośli próbują Coś zrobić. A w tym samym czasie ...
... każdą wolną chwilę dzieci wykorzystują do zabawy...
... zabawek nie trzeba daleko szukać.
Wycieczka pomału się rozkręca.
Każdy chce wejść na drzewo...
... ja też chcę.
Zawodniczka i jej osobisty trener.
Rowerowa rodzinka.
Kuba.
Rower sypialny.
Przegryzka.
Niemal na całej trasie towarzyszy nam bardzo silny wiatr.
Wiatr porywa z pól tumany piasku ...
... tworząc miejscami zaporę.
Zzzzzzzziuuuuuuu.
Tam!
Czy jest droga, czy jej nie ma - napieramy!
Zwalone przez wiatr drzewo zatarasowało drogę.
Na naszych oczach pilarze odblokowują przejazd.
Noemi.
Samotni jeźdźcy.
W drodze na biwak.
Przygotowania do biwaku.
Wieczorem na biwaku.
Ranek na biwaku.
Ognisko - fajna zabawka.
Śniadanie.
Wyruszamy z biwaku.
Droga się skończyła - dalej jedziemy przez pola.
Kolejny placyk zabaw na trasie wycieczki.
Przez las.
Dziecko próbuje pokonać przeszkody terenowe ...
... a dorośli przyglądają się i dopingują ...
... udało się!
Pieczone kiełbaski na wzmocnienie małych rowerzystów.
Kuba zdobył kolejną górkę!
Drzemka.
Rower ze wspomaganiem.
Czas na Małe Conieco.
Przed biwakiem trzeba jeszcze troszkę podłoić.
Którędy by tu dzisiaj pojechać.
Mało co tak motywuje dzieci jak wyścigi z dorosłymi.
Przed przegryzką - przygotowujemy ognisko...
... kilka chwil później możemy piec kiełbaski.
Czy się stoi czy się leży.
Leśne piachy...
... nas nie powstrzymują.
Chwila przerwy.
Droga w budowie też nam nie straszna.
Ścigamy się?!
Trzeci hamulec.
Ale fajna zabawka!
Fajny Wujek jest na wagę złota.
Na rozstaju dróg.
Zabawa.
Kolejny dzień chyli się ku końcowi.
Po całej nocy czekania można sprawdzić czy ziemniaki się upiekły.
Tata też się może przydać.
Polami, polami.
Czasu coraz mniej a droga coraz bardziej wymagająca.
Na dworzec docieramy (jak zwykle) w ostatniej chwili, a trzeba się jeszcze przebić przez głęboki tunel ...
... pociąg rusza natychmiast po załadowaniu ostatniego roweru.
W pociągu.
Udział wzięli mali klubikowicze: Noemi, ...
... Michał, ...
... i Kuba.
Od lewej: Marcin, Paweł, Kuba, Michał, Justyna, Noemi, Kasia, Sławek, Piotrek i Rysiek. Dziękujemy za wizytę i obejrzenie fotorelacji. Mamy nadzieję, że się Wam podobało! Szczegółową kronikę tej wycieczki, jak również innych klubowych wycieczek, można znaleźć na naszej klubowej stronie WWW: http://www.klub-karpacki.org . Zapraszamy ponownie!