Jedziemy na kolejną wycieczkę! Przed nami upał i ukraińskie bezdroża. Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji. Proponowany podkład muzyczny: http://www.youtube.com/watch?v=yx8OUDVEOzc
Zaraz za przejściem granicznym opuszczamy główną drogę i jedziemy w kierunku Balic (Baliczi).
Droga jaka jest każdy widzi.
Zaczynają się pierwsze pagórki.
Za Balicami kierujemy się na Moczerady.
Wokół sielskie klimaty.
Droga pnie się do góry ...
... a im wyżej i dalej od wsi, tym droga staje się bardziej terenowa.
Na grzbiecie jedziemy już polną dróżką.
Rzut oka na okolicę.
Kuba gotowy do jazdy, tylko którą drogą? :)
Dalej jest w dół a potem pod górę.
Na szczycie kolejnej górki.
Humorki dopisują.
Kawałek wyraźnej drogi.
Moczerady. "Obwodnica".
Moczerady - cerkiew.
Na wyjeździe z Moczeradów.
Droga z Moczeradów do Złotkowic.
Wolimy mijać po drodze furmanki, mniej kurzą.
Złotkowice. Na lodach.
Przez trochę jedziemy szeroką i płaską drogą.
Złotkowice - Centralna Doroha.
Sielskie widoki z drogi.
W Bolanowicach.
Z Bolanowic pniemy się do góry na kolejny grzbiecik.
Nad Bolanowicami.
Na grzbiecie nad Bolanowicami.
Jedziemy grzbiecikiem.
W drodze.
Dzień jest upalny, to pierwsze takie gorące dni w tym roku. Odświeżamy się w napotkanym strumyku.
Drogą wśród łąk ...
Kuba napiera...
... choć pod górkę to wcale nie jest łatwe.
Michał wypróbowuje jak się jeździ na furmance.
Było fajnie ale tu się rozstajemy.
Za Pnikutem pniemy się na kolejny grzbiecik.
Przełączka.
Na grzbiecie.
Na co stromszych podjazdach Michał może rozprostować kości.
Przegryzka.
Po dłuższym odpoczynku ruszamy w dalszą drogę.
Zjazd do Radenic.
Tuż nad Radenicami.
W Radenicach.
Bliskie spotkania z miejscową fauną.
Opuszczamy wieś.
Za wsią jest nawet droga ...
... która szybko zanika. Którędy by tu dalej podłoić? ...
... najlepiej ... prosto przed siebie...
... nawierzchnia nie jest sprzyjająca podjazdowi, wchodzimy więc na grzbiet ciągnąc ze sobą rowery.
Już niedaleko.
"Rodzinna Turystyka Rowerowa".
Kapliczka na grzbiecie nad Radenicami. Tu chronimy się w czasie burzy.
Droga z Radenic do Ostrożeca przybiera różne formy. Czasem przychodzi nam jechać pośród łąk, ...
Widok na burzową stronę.
... a czasem przez las.
Miejscami nie daje się jechać, ...
... a czasami nie ma już lasu.
Jak las jest, to super zieloniutki.
Fajny rower, dasz się przejechać?
Docieramy do drogi. Sielanka i odpoczynek.
Na rozstajach dróg.
Droga z Wiszenki do Zawiazanców.
W sklepie w Zawiazancach delektujemy się miejscowymi specjałami.
W sklepie w Zawiazancach. Michał integruje się z panią sprzedawczynią.
Droga do Mokrianów.
Pora poszukać miejsca na nocleg.
Rankiem na biwaku.
Śniadanie.
Trochę zabawy przed wyruszeniem w drogę.
Wspinamy się na grzbiet.
Dookoła całkiem spore górki.
Jedziemy grzbietem.
Dąbrowa (Dibrawa Wielkikaja). Droga przez wieś ...
... i różne sposoby jej pokonywania.
Stara droga z Dąbrowy do Szeszerowic.
W dolinie droga jest zarośnięta przez łany pokrzyw. Dobry Wujek zlitował się nad Kubą i przeniósł przez parzące pokrzywy.
Michał z góry ogląda parzące roślinki, Justynie nie pozostaje nic innego jak zacisnąć zęby i iść.
Co robić? ... przebijamy się dalej!
Skończyły się pokrzywy, zaczęło się bagienko.
Wreszcie docieramy do Szeszerowic.
W Szeszerowicach.
Polski nagrobek na cmentarzu w Makuniowie.
Makuniów.
Makuniów - cerkiew.
Makuniów - spory podjazd w środku wsi.
Wspinamy się pod górkę.
Makuniów, widok z drogi.
Droga z Makuniowa do Kanafostów jest bardzo malownicza ...
... ale miejscami także bardzo błotnista.
Popas pod sklepem w Kanafostach.
Pola w Woszczańcach...
... na szczęście jest droga.
Bociany zleciały się na łatwą wyżerkę.
Kuba dzielnie pokonuje kolejny podjazd ...
... chwila odpoczynku ...
... i jedziemy dalej.
Asfalt na tej wycieczce to prawdziwa rzadkość.
Zjeżdżamy do Kocierzyna.
Stromy zjazd do Kocierzyna.
Mamy coraz mniej czasu do pociągu, tymczasem droga wciąż zanika pośród traw.
Kuba łapie gumę oraz masę ciężkiego błota.
Na skraju Milczyc.
Dalej jedziemy asfaltem, pokonując kolejne podjazdy.
Wycieczka krótka ale pełna wrażeń. Pomimo upałów to było bardzo miło. Malownicze krajobrazy, przemiłe ukraińskie wioseczki, urozmaicone drogi i bezdroża, a to wszystko w wypróbowanym towarzystwie przyjaciół. Od lewej: Wojtuś, Paweł, Kuba, Michał, Justyna i Marcin. Dziękujemy za wizytę i obejrzenie fotorelacji. Mamy nadzieję, że się Wam podobało! Szczegółową kronikę tej wycieczki, jak również innych klubowych wycieczek, można znaleźć na naszej klubowej stronie WWW: http://www.klub-karpacki.org . Zapraszamy ponownie!