Na samym początku rzut na piękny widok zza chatki. Czas mija, a my co roku zachwycamy się tym krajobrazem...
Narożnik chatki. Zapas drewna do kominka + piękne widoki
Taki oto napis zaprasza do środka strudzonych wędrowców (45 min pod stromą górkę z pełnymi plecakami to dla wielu spory wysiłek)
Chatka w środku, tuż przed napadem Chatkonowiczy. Wnętrze do dziś niemal niczym się nie różni.
Środek Chatki foto 2. Niemal czuję jej zapach... Wspomnień czar...
Dotarliśmy! Tutaj można odetchnąć pełną piersią!
"Robercik, co Ty się tak napinasz?"
Larp w konwencji fantasy. Przed nami potężny Papa Smerf... yyyyy... znaczy się... Mag!
Strzeżcie się! Apokalipsa nadchodzi! Amazonka Ryjek (przypominam po raz kolejny, że Ryjki zostały zakwalifikowane przez Konwencje Genewską jako broń masowego rażenia i całkowicie ZAKAZANE!)
Mroczny nekromanta i jego kot o wdzięcznym imieniu Zło.
"Jeśli podejdziesz moja potęga zmiecie cię z tej ziemi!" (czytaj: jeśli się zbliżysz masz szansę dostać ode mnie z kija).
"ZzzzZzzzz" Na Chatkonie nie ma czasu na sen, jednak nieprzespana noc niektórym daje o sobie znać.
Coś co jest nieodłącznym elementem Chatkonu czyli Jungle Speed!
Grzejemy się na słoneczku przed Chatką.
Oto pomysłodawca i organizator całej wyprawy! Przed Wami sam Altheriol. Nad czym on tak duma? Pewnie czyta z kartki scenariusz! Oto zaczyna się...
... Larp L5K, tradycja Chatkonu. Klan skorpionów (tzw. szuje - by Ryjek) jak zwykle knuje.
LARP L5K ciąg dalszy. Przed Wami samurajowie.
Musiałem pokazać to zdjęcie, najważniejszy jest tutaj strój.
"Taaak, dziś mam plan podbicia świata (jak zawsze z resztą) BŁAHAHAHAHAHA!"
Warsztaty natychmiastowego robienia strojów. Zasada 1: Strój możesz zrobić z wszystkiego. :D
Samurajskie pogadanki w herbaciarni zazwyczaj trwają baaardzo długo. Po 1,5h siedzenia w kuckach można powiedzieć tylko: "nasze nogi są jak z gumy".
Czerń i biel idealnie oddaje klimat tego zdjęcia. Najważniejsze miejsce na terenie Chatki... Pieszczące oko oraz węch.
"Który ładniejszy?" Czyli maskotki Chatkonu I. Mrok (z lewej) i Mama Mroka (z prawej). Od imienia kota wywodzi się powiedzenie: "Mrok czai się za oknem" co oznacza "kot siedzie na parapecie za oknem" :D
"Przegrałeś! Jupi!" Kolejna gra, w którą namiętnie graliśmy na Chatkonie I - Jenga.
Bardziej zaawansowane układanie klocków, czyli Jenga w akcji.
"Taki mały, taki duży może garnki myć!"
Hełm "Kierownictwo Schronu", możecie go zobaczyć także w kolejnych wypadach do Chatki.
Niedziela 27 kwiecień 2005, czas się zbierać do domu. Mina Altheriol'a prezentuje nasze niezadowolenie z tego powodu.
Chatkonowicze na peronie, nawiasem mówiąc peron też się nie zmienił do dziś (no, może przybyło bazgrołów).
Chatkonowicze wracają do domu...
Ważne! Widzicie chłopaka w czerwonej koszulce? Tak, on rozwalił sobie łuk brwiowy. To pierwsza i jak na razie jedyna rana odniesiona w historii Chatkonu. Wiecie... Tego chłopaka można nazwać Specjalistą... To dłuuugo historia :D
"- Jak było!?" Wydaje mi się, że ta zadowolona mina mówi wszystko (pozdrowienia dla Marblesa). Niestety pewna ilość fotek z Chatkonu I została bezpowrotnie stracona (pamiętne problemy z kartą pamięci). Dlatego chciałem z tego miejsca pozdrowić wszystkich tych, którzy byli wtedy w Chatce a nie znaleźli się na zdjęciach.