Siódma rano - Zawoja Składy.
Dzień krótszy i pogoda gorsza niż tydzień temu - patrz http://tinyurl.com/3798sm
Pół godziny drogi nad Zawoją zaczyna się śnieg...
...z małą przerwą.
Na grzbiecie Smyrakowej.
Justyna, Przemek, Pablo, Witek i Wojtuś. Hala Kamińskiego.
Hala Kamińskiego i Mędralowa.
Pablo na zjeździe.
Witek.
Wojtuś.
Przemek.
Podejście pod Małą Babią.
Mimo upływu czasu mgła się nie rozwiewa.
Tuż pod szczytem Małej Babiej.
Efektowna szreń na kosodrzewinie.
Na szczycie Małej Babiej - w oczekiwaniu na fotografkę :)
Zjazd prosto w mgłę.
Na przełęczy Brona.
Rozpoczynamy podejście na Babią Górę.
Grzbiet jest dokładnie spowity chmurą.
Śnieg tworzy ciekawe formy.
Tuż pod szczytem Babiej Góry.
Szczyt Babiej Góry.
Jak na Babią to jest dość ciepło.
Jeszcze jedna śniegowo - lodowa forma.
Zbieranie drewna na wieczorne ognisko.
Mimo wilgotnego drewna udało się w miarę szybko rozpalic ogień.
W kociołkach najpierw topimy śnieg na wode...
...a potem gotujemy obiad i herbatę.
Niedzielny poranek - ok. 5.00.
Pablo zakłada skorupy.
A ci jeszcze w namiocie :)
Trop niedźwiedzia napotkany niedaleko Hali Śmietanowej.
Pierwsze promienie słońca lekko różowią śnieg.
Babia Góra nadal w chmurnej otulinie.
Na szczycie Policy.
Gorce.
Hala Kucałowa.
Pomiar śniegu przy schronisku na Hali Krupowej.
Z chmur na chwilę wyjrzały Tatry.
W końcu pod nartami zabrakło śniegu.
Trzeba je było przytroczyć do plecaków.
Na stacji PKP w Osielcu.