Na peronie w Lęborku.
Tuż za miastem udaje nam się zjechać z asfaltu.
Ścieżką wśród żarnowców. (P.P.)
Ścieżką wśród żarnowców.
I wśród samosiejek olch.(P.P.)
Pierwsze od dwóch tygodni słońce.
Droga w bukowym lesie.
Słoneczko dogrzewa. (P.P.)
Błękit nieba podnosi na duchu.
(P.P.)
Jezioro Mikorowo.
Poranne mgły na skraju Objaździeńskiego Lasu.
Z rana znowu cieszymy się słoneczkiem. (P.P.)
Morze, nasze morze.
Kierownik i morze.
Bliski kontakt.
Łukasz, Pablo, Paweł, Mirek i Justyna na plaży nieopodal Ustki.
Port w Ustce.
Flądra. Smaczna :)
Po dużej dawce cywilizacji trzeba było odreagować w kszalu.
Wieś Swołowo http://www.muzeum.swolowo.pl/
Zagroda w Swołowie. (P.P.)
Droga przez Swołowo.
Najpotężniejsza dawka błota na całej trasie.(P.P.)