Nieopodal przełęczy Vartop.
Zasłużone śniadanko po całonocnej jeździe samochodem.
Jeszcze przyświeca nam księżyc.
Jedna z zagród przysiółka Năpăieşti.
Wędrujemy coraz wyżej, na grzbiet.
Mieszkanka Năpăieşti.
Popularny środek transportu.
Widok na Muntele Mare.
Droga wije się od przysiółka do przysiółka.
Wykopki.
Zimowity w pełnej krasie.
Mijamy stosy usypane z kamieni wyzbieranych na łąkach.
Strzecha mimo, że nadgryziona zębem czasu nadal robi wrażenie.
Pasterski szałas.
Furtka do jesieni, gór...
Wiejska droga na 900 m npm.
Krajobraz okolic Sebişeşti.
Archaiczny zaprzęg.
Kamienny krzyż.
Tam, gdzie wędrowaliśmy dało się dojechac trabantem...
...i dacia.
Sympatyczny pan.
Chwila rozmowy - skąd, dokąd i po co.
Łąki i szopki na siano.
Jesienne góry Bihor.
Wysyp muchomorków.
Pierwsza cała strzecha.
Vf. Vulcan 1257 npm.
Popas przed sklepem w Joldişeşti.
Mieszkaniec Joldişeşti.
Pod sklepem w Joldişeşti.
Joldişeşti.
Ewa, Marcin, Janusz, Janusz, Pablo, Justyna, Darek i Rysiek.
Droga poszła w stronę Valea Verde...
a my poszliśmy bezdrożem w stronę Băi.
Widok na Joldişeşti.
Kolory wczesnej jesieni - zieleń i czerwień.
Droga do Băi.
Darek.
Băi.
Tu też napotykamy imponujace strzechy.
Naprawa dachu.
Mieszkańcy Băi.
Górne zabudowania Băi.
Świątynka w Hoancă.
Resztki opustoszałego Poieni.
Ten budynek wyglądał na szkołę lub dom kultury - Poieni.
Janusz i Marcin.
Resztki po Poieni.
Krzyż i stara chałupa w Hărăşti.
Pompo- studnia.
Działała całkiem sprawnie.
Łowcy widoków - Pablo i Marcin.
Koniki nieco brykały.
Hărăşti.
Hărăşti - jedna z niewielu zagród.
Na granicy bukowego lasu i łaki.
Wieczorny widok na Vf. Cucurbăta Mare (1848) (lub Curcubăta Mare).
Ognisko kończy dzień pełen wrażeń.
Vf. Găina (1486) w barwach poranka.
Pomnik Avrama Iancu.
Wieczorna "micha".
Wschód słońca.
Darek - jego zdjęcia w "Ulubionych".
Marcin, Ewa, Pablo, Darek, Rysiek, Justyna, Janusz i Janusz.
Janusz, Darek, Rysiek, Pablo, Marcin, Janusz, Ewa i Justyna.
Przy drogach rosła masa kozaków i prawdziwków.
Kolonia maślaków.
Okazała purchawka.