Budapeszt - dworzec Keleti.
Nasze bagaże - 2 rowery i 4 sakwy na peronie w Kelebi.
Z tego po 20 min. mamy sprawny i gotowy do drogi rower.
Wjeżdżamy do Serbii.
Cygański band przygrywa młodym parom na rynku Suboticy. (PP)
Na pewno grali "Ederlezi" i jeszcze inne kawałki.
Powitalny kielich w Priboju postawił nam właściciel kawiarenki.
Widok na Priboj.
Monaster w Banja.
Droga wiedzie nas coraz wyżej. (PP)
Widok z trasy w okolicach Kratova.
Zlatarsko jezero.
Takie słupo-nagrobki spotkaliśmy jeszcze parę razy.
Godzinę wcześniej byliśmy na poziomie jeziora.
Widoki z drogi między Kokin Brod a Jasenovo. (PP)
Jasenovo.
Stacja paliw w Jasenovo.
Przed Ljubiš.
Zjazd do Ljubiš. (PP)
Wspinaczka na kolejny grzbiet. (PP)
Rzadkie spotkanie w tych stronach.
Niedaleko przełęczy (PP)
Nagrobki (?) na przełęczy.
Owce mijaliśmy często.
Stadko w przydomowym ogródku.
Większe stado na pastwisku. (PP)
Resztki starej zabudowy.(PP)
Resztki starej zabudowy. (PP)
Pablo na podjeździe.
Widoki z okolic wsi Sirogojno.
Skansen w Sirogojno.
Cerkiew i ...
... fragment jej wnętrza.(PP)
Skansen w Sirogojno - chałupy były otwarte, kasy biletowej, być może dzięki wczesnej godzinie nie stwierdziliśmy.
Skansen w Sirogojno - ule.
Skansen w Sirogojno - tym razem chałupa kryta strzechą.
Skansen w Sirogojno - wnętrze domu. (PP)
Skansen w Sirogojno - warsztat stolarski.
Skansen w Sirogojno - składzik. (PP)
Skansen w Sirogojno. (PP)
Skansen w Sirogojno - wnętrze izby - chata kurna. (PP)
Skansen w Sirogojno - izba "biała". (PP)
Skansen w Sirogojno - piec.
Skansen w Sirogojno
Skansen w Sirogojno (PP)
Skansen w Sirogojno - piec chlebowy.
Skansen w Sirogojno - dom z kamiennym dachem.
Skansen w Sirogojno - kamienny dach. (PP)
Skansen w Sirogojno - sprzęt do produkcji rakiji ?
Skansen w Sirogojno - kolejny piec. (PP)
Skansen w Sirogojno .(PP)
Skansen w Sirogojno - warsztat kowalski.(PP)
Skansen w Sirogojno - przycerkiewne nagrobki.(PP)
Skansen w Sirogojno - przycerkiewny nagrobek.
Skansen w Sirogojno - przycerkiewny nagrobek.(PP)
Widoki z okolic Trnavy.
Czerwona dachówka nawet na małej szopce.(PP)
Užice.
Droga do Kremnej.
(PP)
Bajina Bašta.
Bajina Bašta - pomnik człowieka z ideą.
Mnogość znaków na serpentynach w Bośni.
Ślady wojny - między Skelani a Srebrenicą.
Ślady wojny - między Skelani a Srebrenicą. (PP)
Wjeżdżamy do Srebrenicy.
Srebrenica.
Srebrenica. (PP)
Poranne ablucje przy ujęciu wody, jakich w górskiej części Bośni wiele.
Miła jazda górską drogą. (PP)
Muzułmański cmentarzyk.
Kolejne ujęcie wody.
I wiadomo, komu za nie dziekować.
Góry między Srebrenicą a Milići.
Winniczków było co niemiara, ten był bardziej śmiały.
Kojące widoki, pełne zieleni...
... i smutne przypomnienie strasznej wojny z przed 10 lat.
A widoki nadal sielskie. (PP)
Milići ? To tam, w drugą stronę.
Śniadanko.
W okolicach Šušnari.
Tablica z nazwiskami zabitych mieszkańców wsi.
Zjazd z grzbietu do doliny.
W Milići.
Milići.
Waga w sklepie.
Pączek z kremem czekoladowym, do naszych pysznych pączków jeszcze im trochę brakuje.
Milići to kopalnie boksytu.
Po drodze do Podgory.
Podgora.
Widoki w okolicach Železnika.
Justyna i Pablo.
Dunaj, widok z mostu na przejściu drogowym Ilok-Bačka Palanka (Chorwacja - Serbia).
Po serbskiej stronie powitała nas między innymi taka tablica.
Karađorđevo - uzdrowisko-letnisko.
Na odcinku B. Palanka - Apatin szlaki rowerowe wyznaczają takie strzałki.
Odnoga Dunaju za Mladenovo.
Droga wiedzie wałem, wygodny asfalcik i wspaniałe widoki.
Miejscami na szczęście asfaltu brak ale koleinami jedzie się bardzo wygodnie.
Zniszczony kościół w Bačko Nove Selo.
Nadrzeczne rozlewiska Dunaju w Bačko Nove Selo.
Ruiny kościoła - Bačko Nove Selo (PP).
W poszukiwaniu dogodnego miejsca na nocleg.
Nocleg na brzegu Dunaju.
Rano w górę rzeki płynęła rumuńska barka.
Widok z wału na pola. (PP)
Naddunajskie "morze" rzepaku.
I jakieś kolejne uprawy.
Mijaliśmy małe wsie po kilka chałup. (PP)
Rezerwatu niestety nie zobaczyliśmy bo już nie był nam po drodze.
Jedno z nielicznych pastwisk w Vojvodinie.