Lipany na Słowacji, składamy rowery by móc je spokojnie przewieźć pociągami.
Załadunek do pociągu.
5 par sakw na jednej półce.
2 rowery i mniejsze tobołki na drugiej półce.
2 rowery podwieszone przy oknach.
Na dworcu w Budapeszcie.
Na peronie w Belgradzie.
Zwiedzamy Belgrad.
Twierdza Kalamegdan.
Belgradzki deptak.
Kolejne składanie rowerów.
Idzie nam już sprawniej.
Uliczka w Kičevo (Macedonia).
Pierwsze kilometry po macedońskim asfalcie.
We wsi Izvor skręcamy z głównej drogi.
Przeprawa przez strumień.
Strzałki wywiodły nas na manowce.
Pniemy się do góry.
Przełęcz Jama 1507m. zdobyta ale nieprzejezdna.
Przeprawa przez śnieg.
Zjazd do doliny potoku Jamska Reka.
Na zjeździe.
Kosovrasti mijamy bokiem.
Debar.
Widok na Debar i otaczające go góry.
Macedońskie drogowskazy.
Macedońska droga, albańskie góry.
Pierwsze bunkry.
To już na pewno Albania.
Maqellarë [Maćelara].
Budziliśmy zainteresowanie.
Dzieci przyglądały się nam bez skrępowania.
Janusz, Justyna, Pablo, Paweł i Przemek.
Droga do Ostren i Madh.
Bunkry jak grzybki.
Mijaliśmy stadka owiec.
Albańska droga czyli rruga.
Plama zieleni wśród dębowych brązów.
Tuż przed wsią.
Wieś Ostren i Madh.
Panowie popijają kawkę.
Ciekawskie dzieciaki towarzyszyły nam na każdym kroku.
Dalsza droga w stronę Klenjë.
Niedaleko kolejnej przełęczy.
Widok z przełęczy.
Klenjë.
Pierwsze łatanie dętki.
Strażnica albańska.
Bar w Steblevë.
Poranna kawa.
Stacja benzynowa.
Lunik.
Mijani Albańczycy serdecznie nas pozdrawiali.
Llangë.
Librazhd.
Sklep w Hotollsht.
Postój na kolejną kawkę.
W dolinie rzeki Lugina I Shkumbinit .
W dolinie rzeki Lugina I Shkumbinit - wiosna.
Jazda pod górę po takiej nawierzchni nie była łatwa...
ale lepiej pod górę niż w dół.
Zabudowa Trebinjë.
Dzieciaki z Trebinjë.
Pakowanie przed ruszeniem w drogę.
Wieś Potkozhan [Potkožani].
Mieszkają tu chrześcijanie.
Dzieci idą do szkoły.
Widok na dolinę rzeki Lugina I Shkumbinit.
Autobus z Pogradeca.
Widok z drogi na wieś Kalivaç [Kaljivači].
Drwale jadą do pracy.
Osiołek w dębowym wawrzynie.
Chłopcy na osiołku i koniku gonili nas dzielnie.
W drodze na przełęcz przeł 1325 [Lipova].
Nieopodal przełęczy - remont drogi.
Widok z przełęczy na jezioro Ochrydzkie i góry Galicica.
Janusz, Justyna, Paweł, Przemek i Pablo.
Łatanie dętki. W tym czasie ....
...przejechał pan na koniu...
...wypiliśmy po kawce...
...zajechał młodzian z koniem i osiołkiem...
...przeszły dwa osiołki z drewnem...
...i jeden z kawałami betonu.
Przerwa w szkole, w Benagoždi.
Dzieciaki się wygłupiały..
...a potem nas kawałek odprowadziły.
Jeziorko przed Leshnicë [Lješnica].
Po drodze do Podgori [Podgorie].
Podgori [Podgorie].
Kawałek "płaskiego" w niepłaskiej Albanii.
Wieś Zvezdë [Zvezda] .
Kamienna uliczka, Zvezdë [Zvezda].
Zvezdë [Zvezda].
Tutaj popularne były dwukółki.
Grecja - droga za Vatohori.
Miejscowość Pisoderi [Pisodéri].
Przydrożna kapliczka.
Wieś Akritas.
Zeus z Akritas.
Droga między Akritas a Kato Klines.
Greckie pieski.
Widok na góry Baba (Pelister) z okolic Niki.
Niki.
Panorama gór Baba.
Awaria sakwy.
Stara świątynia we wsi Graešnica.
Macedońskie boćki.
Graešnica.
Wieś Velušina.
Velušina - spotkanie z mieszkańcami.
Paweł zwiedza Heraclee.
Deptak w Bitoli.
Jeden z meczetów w Bitoli.
Belgrad - składam rower.
Rower przygotowany do włożenia w pokrowiec.
Nasze pakunki gotowe do załadunku.
"Spacer farmera".
Ku przestrodze - kilka słabych punktów sakw Crosso Dry. Zerwany nit .
Przetarcie.
Bliska zerwania guma.
Przetarty i zastąpiony sznurkiem element mocowania.