Powitanie na lotnisku w Duluth po prawie 24 godz. lotu i 2 przesiadkach! Taki transparent nam przygotowało Rotary International z Duluth. No no...
A to komitet powitalny....
Orientation. Pierwsze spotkanie organizacyjne IBSTARA.
Łódka - 4 lipca. Dolny rząd: Rok, Ja, Marc. Górny: John, Rachel i Tomek.
Łódka - 4 lipca. Ja i Rachel.
Łódka - 4 lipca.
Łódka - 4 lipca. John, ja i Tomek.
Teri's cabin.
Duluth. Przejażdżka motorkiem z Johnem.
Duluth.
Duluth. Statek wykorzystywany do przewozu materiałów tylko po Jeziorze Wielkim.
Duluth. Downtown.
Duluth
North Shore trekking. Naszym pierwszym przystankiem był Temperance State Park i piękne powulkaniczne ścieżki poprzecinane rwącymi potokami.
North Shore trekking. Temperance State Park. Polacy na trekingu.
North Shore trekking. Temperance State Park.
North Shore trekking. Temperance State Park. Ja, Adaś i Kasia.
North Shore trekking. Temperance State Park. Z Adasiem
North Shore trekking. Temperance State Park. IBSTAR w komplecie i Jay. Od lewej: Jay, Adaś, Tuuli, ja, Tomek, Rok.
North Shore trekking. Temperance State Park. Jay zawzięcie opowiada o lodowcach i wulkanach, czyli jak powstała Minnesota. Jay jest szefem komitetu IBSTARa.
North Shore trekking. Palisade.
North Shore trekking. Palisade, to miejsce święte dla amatorów wspinaczki.
North Shore trekking. Palisade. Na skale widać wspinaczy.
North Shore trekking. Split Rock. Jezioro Wielkie i ja
North Shore trekking. Split Rock. Kasia i ja.
North Shore trekking. Split Rock.
North Shore trekking. Split Rock. Z Tomkiem.
North Shore trekking. Split Rock. Małe śmieszne szyszki.
North Shore trekking. Split Rock. Tomek robi nam zdjęcie z oddali.
North Shore treking. Split Rock. Widok na Lake Superior (Wielkie Jezioro). Na horyzoncie można dostrzec zarys lądu. To oddalony o ok. 30 mil stan Wisconsin i Wyspy Apostolskie.
North Shore trekking. Gooseberry Waterfalls.
Goosbery Waterfalls. Kontemplacja wodospadu.
North Shore trekking. Widok na jezioro w okolicach Gooseberry Waterfalls.
Tylko Polska drużyna przetrwała do końca wyprawy. To my na plaży niedaleko Gooseberry Waterfalls. Jay jest w połowie Polakiem więc od biedy też się liczy ;)
North Shore trekking. Niedźwiedzie w Minnesocie nie zjadają blondynek
Opera Carmen
IBSTAR i Kasia w operze.
Opera Carmen. Żeby było śmieszniej.. po francusku :) Nad sceną mieliśmy napisy.
Takie swojskie widoki też znajdziemy w Stanach
Bajerancki kask z mikrofonem --odbiór--
Ja, Meg i duży Joe
W co oni grają?????
Jak widać w firmie już trochę osób ustawiłam ;) Od lewej: szef (Dave), Eric, Cary, Kelly, ja, dwóch panów z produkcji, Katy, Suzi i Russ. A wszystko po torciku urodzinowym Russa.
Wiewiórka jedząca ziarnko kukurydzy. Zdjęcie zrobione moim nowym aparatem Panasonic Lumix DCM-TZ3S :)