I ruszyliśmy...
Pan Pracoholik...
"Dziewczynki uśmiechnijcie się."
Prawie jak aniołki...
Tyły też szaleją.
Nasz kierowca rajdowy.
Wreszcie znaleźliśmy WC... Szkoda, że odpłatne.
Przerwa na małą czarną.
Prawie jak BMW...
"Co to takiego?"
Udają, że słuchają.
"A co to takiego?"
"Mała" pogawędka z przewodnikiem.
Kolekcja zabawek (Kingi).
Chwila dla fotoreportera.
Końca nie widać...
"A ryby biorą?"
"A tu po prawej znajduje się elektrownia..." zZzZzZzZzZzZzZz "NIE SPAĆ!!!"
"Ścigamy się?"
Prawie jak Word Trade Center...
"Schody do nieba?"
"Hm... Jaki przystojniaczek..."
"Znowu hałasują pod moim oknem!"
"No, ta fotka nam się udała."
"Nie róbcie mi zdjęć, bo muszę zawiązać buta!"
"To już wiem, dlaczego w Polsce nie ma pustyń *." *Szkło wykonane jest z piasku.
"Nie chciałabym widzieć tego pająka, który zrobił tą sieć."
Studnia w kościele- na wypadek gdyby księdzu zaschło w gardle.
"Nareszcie odchodzą. Będzie spokój."
Prawie jak krzywa wierza w Gizie.
Najważniejsze koło w całym autokarze.
Aniołki pana Siejki...
Mała kłótnia o wagon Mamby...
Wreszcie dostaliśmy jedzenie...
Najpiękniejsze kobiety całej wycieczki.
"Kiedy dostaniemy dokładkę, bo tego jest strasznie mało!"
Zmora szkolnej wycieczki...
"No to sobie teraz pogadamy..."
Droga do WC...
...i po chwili powracamy.
Widok jak z obrazka.
"Może podbijemy tą twierdzę?"
"Wreszcie trochę przestrzeni."
"Dostanę małego buziaka?"
"Kinga, twoja nowa zabawka!"
"O! Pan przewodnik znalazł bratnią duszę."
"Jedziemy do pożaru?"
Prawie jak chiński mur.
"A teraz zwiedzimy drogę do piekła, zapraszamy."
Wzięli ją od tyłu...
"Dawid! Nie baw się tą latarką!"
"Melduję się na rozkaz. Kogo wysadzić?"
"Oo... Chyba się zgubiłyśmy..."
"To moja ławka! Znajdź sobie własną!"
"Jaka śliczna kobieta - szkoda, że z kamienia."
"Prawdziwy ze mnie Adonis, nieprawdaż?"
"Wcielam się w rolę przewodnika."
"Troszkę mnie razi to jesienne słońce."
Prawie jak elfy Świętego Mikołaja.
"Patrzcie! Tam są ludzie!"
I nawet zakupy zdążyliśmy zrobić...
Wyjście smoka...
Pijalnia piw... znaczy się wód mineralnych.
Hm...
Prawie jak Morskie Oko.
Wodny czar...
Mała muszelka- cena astronomiczna.
Chopin- anorektyk.
"A to kolejna pijalnia wód. Przez to mówienie zaschło mi w gardle. Oj, nie mogę się tam dostać!"
Dajemy mały koncercik...
Pokój najgorszych chłopaków wycieczki.
Nasz skromny hotelik.
Trochę nas zmoczyło.
Stary niedźwiedź... zasnął na wieki...
... my się go już nie boimy i na palcach nie chodzimy.
"A bilety zrobione są z papieru. Jak wiecie w Dusznikach znajduje się zabytkowa drukarnia..." "Szkoda, że ten niedźwiedź już nie żyje."
Skalny "wodospad".
"To jaskinia czy żołądek?"
Ostatni będą pierwszymi.
"Ale mnie wszystko boli, od tej starości."
Nie ma to jak gorąca herbatka z cytrynką.
Nie ma to jak Doda w deszczowe dni... - "Doda to nasza osłoda."
Jakie zainteresowanie tym wspaniałym filmem...
"A to co za zwierz?"
"Gdy strumyk płynie zwolna, rosiewa zioła maj, stokrotka rosła polna, a nad nią szumiał gaj... "
A tutaj podobizna jednego z uczniów...
"Go shoping!"
"Ty rozbijasz szybę, a ja pakuję do plecaka."
Nie brakuje też czułości...
A tu nasz boski hotel...
Jeszcze dobrze nie wyjechaliśmy (Pan przewodnik się jeszcze nie rozgadał), a oni już śpią.
Prawie jak autostrada...
"Bawie się w Agnieszkę. Robię zdjecia każdemu drzewu."
Ładny strumyczek.
Prawie jak most linowy.
Prawie jak uczennica.
Miłosna atmosfera ani na chwilę nie opuszcza uczestników naszej wycieczki.
A woda się leje, leje, leje i leje...
"Fajna chata. Wbijamy się na imprę! Tylko jak się tam dostać?"
"Moje drogie dzieci, kochani uczniowie, to zielone, dziwne coś, czego napewno nie znacie, to, wyobraźcie sobie, są... LIŚCIE!"
"Ee... Nasza lepsza wiocha!"
"No co, chciałyśmy mieć domową atmosferę."
"No co, czysto jest!"
"W którą stronę na dyskotekę?"
Bałagan zrobili...
...i papierek zgubili.
Coś na rozgrzewkę.
"Piotrek! Zmiana warty!"
Wojownicze żółwie ninja.
Nie ma to jak kolacja.
A to nasza zdobycz.
"O! Moja ręka!"
"I jak tu zmieścić moje cztery litery?"
Nasza wspaniała wokalistka.
"Kto ma ochotę na partyjkę?"
"Starcie tytanów."
To drzewo napewno nas zapamięta.
Nie ma to jak informacje.
Nasza ziemia obiecana.
"A teraz będzie o genezie autostrady A4."
"Heja banana."
Babcia Radzisława.
Jest już ciemno...
Żegnamy pana przewodnika.
Szkoła na horyzoncie.