3 grudnia 2007 roku białe cudo trafia na paluch, weterynarze określają jego wiek na 5-6 lat.
przez rok tak wygląda codzienność Frania i nowy dom... :(
Z Wolontariuszką - Marceliną :)
kąpiel z pomocą Marceliny - Wolontariuszki z Palucha, Marcelinko - jeszcze raz dziękuję za pomoc i przypominam że zaproszenie w odwiedziny jest ważne dożywotnio!!! ;)
pierwszy poranny spacer w nowym domku i po kąpieli
zainfekowane nieleczone odleżyny... ciekła z nich ropa i krew...
Przez najbliższe 3 tyg. codziennie wieczorem robię Frankowi zastrzyki z antybiotyków, ponieważ zewnętrznie nie da się leczyć grubych, zrogowaciałych blizn. Przemywam mu je tylko kilka razy dziennie nadmanganianem, już sama kąpiel dała efekty... Zdaniem weterynarza z Palucha pies miał alergię pokarmową, w wyniku której powstały takie rany,więc nie był leczony - KPINA!!! Ten sam wet stwierdził iż uszy są w porządku tymczasem w obu jest poważny stan zapalny!
Franio przez większość czasu śpi lub wyleguje się przy kaloryferze, rany goją się w zawrotnym tempie i wbrew oczekiwaniom wszystkich - zaczynają porastać sierścią!!!
Muszę odespać ...
Franio jest dorosłym, bardzo zrównoważonym, ułożonym psem o stabilnej psychice. W drodze powrotnej ze spaceru nieco ciągnie i w ogóle nie chce odchodzić daleko - tylko na tyle, że wie jak wrócić do domu. Musi też poważnie przemyśleć każde wyjście z domu, więc poświęcam mu ok.5-10 min. żeby go psychicznie przygotować i zachęcić...
*
Z z Z z Z z Z z Z z . . .
03.01.2009 Elegancik ;)
03.01.2009 przytyło mi się ok. 1.5 kg.!!!!!
03.01.2009 słodziak :)
23.01.2009r. prezentacja (niepełnego) uzębienia :)
23.01.2009r. Stan zdrowia Frania poprawia się, jednak paskudna bakteria, którą złapał w schronisku i przez którą ma potworne rany na całym ciałku nie daje za wygraną. Franio od 27 grudnia do dnia dzisiejszego jest na zastrzykach i końca nie widać. Rany wciąż krwawią - i tu uświadamiam wszystkich wrednych plotkarzy - PIES MA POSŁANIE, NIE MAM PROBLEMÓW FINANSOWYCH I FRANIOWI NICZEGO NIE BRAKUJE!! Odnośnie fotografowania psa na ręcznikach-trzeba je codziennie zmieniać, żeby rany nie uległy wtórnemu zakażeniu!! Rany trzeba przemywać minimum 3 razy dziennie! Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości-to przy odrobinie czasu opiszę jakie inwestycje poczyniłam w walce o zdrowie Frania! A wszystkim, którzy udawali, że nie widzą co naprawdę psu dolega, którzy stawiali błędne diagnozy - choć nawet laik wiedział co psu jest powiem jedno: SKAZALIŚCIE TEGO PSA NA POTWORNE, WIELOMIESIĘCZNE CIERPIENIE I W NIEDŁUGIM CZASIE PEWNĄ ŚMIERĆ na skutek zakażenia!! Zajmijcie się więc rachunkiem sumienia i przestańcie uprzykrzać mi życie.
23.01.2009r. MIŁOŚĆ TO PRAGNIENIE SZCZĘŚCIA DRUGIEJ ISTOTY A NIE CHĘĆ POSIADANIA JEJ NA WYŁĄCZNOŚĆ!! -Te słowa kieruje do wszystkich, którzy zazdroszczą mi Frania, źle życzą, spiskują, a także pracownikom i opiekunom z "Palucha", którzy utrudniają adopcje z nieznanych nikomu powodów lub czystego egoizmu! TO MY JESTEŚMY DLA ZWIERZĄT A NIE ZWIERZĘTA DLA NAS!! Przestańmy ślepo i zawistnie pożądać, zacznijmy pomagać i cieszyć się szczęściem zwierzaków, które dostały drugą szansę!
23.01.2009r.
23.01.2009r. Nie bardzo wiem co zrobić z zabawką... Franio ma problem z zabawą, jest strasznie nieśmiały i boi się by nie zrobić czegoś nie tak... Ale walczymy o pełny luz :)
23.01.2009r. Leniuchujemy...
22.01.2009r. Zabawa :)