Błękitne niebo a poniżej mgła... Inwersja temperatur to zły znak...
Nieśmiało pokazuje się Babia Góra... a poniżej nartostrada nie ruszona ratrakiem... Nie jest dobrze...
Co tu robić? Trzeba ciąc...
Czy my nie przesadzamy z dokładnością?
Rano - pustka jaką nieczęsto widuje się na Miziowej...
Na termometrze +1... Panta Rei...
Obraz nędzy i rozpaczy...
Trawa, trawa, trawa... I błoto...
I zmokłe psy...
Na szczęście pierwsi ofiarodwacy szybko się pojawiają...
"Tata! Dawaj kase!"
Ha!
Jest Git!
Nie ma co czekać! Trzeba uciekać!
Narty... Wodne...
Na szczęście pod śnieżonymi stokami jest zdecydowanie lepiej...
Wspólne zdjęcie silnej grupy :)
Dbałość o szczegóły to podstawa :)
Humory dopisywały mimo zimna...
Ale w końcu trzeba było się ogrzać...
+ 100% do nastroju :)
I znowu w akcji...
Sklepik nie cieszy się wielką popularnością :(
Już po zmroku, a my dalej działamy :)
HHHerbatka :)
Jedzie Piotrek z nasza skarbonką z Miziowej... Można kończyć działalność...
932,18 PLN...
No... I my bylysmy najlepsi... I tu sa pieniazki... No... (Baj the uej - Michale M - gratulacje :) )
Przekazanie pieniazkow w Stubie...
I pieniazki orkiestrowe w worku bankowym na chwile przed zaplombowaniem... ponad 44kPLN !!! Nie wyglada nie?