Półkolonie zaczynały się słuchaniem Słowa Bożego...
... po którym dzieci wsłuchiwały się w historyjkę, przygotowaną przez kleryka Marcina Mrozika. Dzieci chętnie słuchały, a potem odpowiadały na zadawane pytania.
Po modlitwie przychodził czas na rozluźnienie. Codziennie dzieci uczyły się nowej piosenki, a potem ile sił w gardłach i nogach angażowały się w śpiewy i tańce
Potem każde dziecko kierowało się do ulubionych przez siebie czynności, zabaw i miejsc. Na zdjęciu - Salka Dobrego Pasterza, w której dzieci rysowały, malowały i lepiły z plasteliny. Koordynatorem tych zabaw była Pani Natalia ;)
Na dworze chłopacy od razu zajęli ,,boisko", na którym z niestrudzoną Panią Ewą grali w piłkę.
Haha, ja tłumacząca dzieciom zabawę w zajączki :D
Zajączek numer jeden nadaje do zajączka numer trzy!
A tu już naprawdę nie wiem, co robiłam. Kto w ogóle robił te zdjęcia?! :P
W rysowanie angażowały się nie tylko dziewczynki, lecz także prawdziwi mężczyźni :D A warto było się starać, ponieważ ostatniego dnia zorganizowany został konkurs z nagrodami.
Seria zdjęć z zaskoczenia. Sweet :)
Zabawy z piłką :)
No oczywiście stoję w środku :D Przegraaałam!
Drugie śniadanko przygotowane przez opiekunów. Czy ktokolwiek wie, co miało największe wzięcie? a) kanapki z pasztetem b) kanapki z serkiem i pomidorem c) kanapki z Nutellą
Niektórzy jedzą na dwie ręce. Chyba smaczne było :)
W ostatni dzień Kubuś obchodził urodziny - wspólne śpiewanie sto lat :)
Pani Asia i Pani Ewa
Ping-Pong w salce ministranckiej - niby taki spokojny sport, a okrzyki w tej salce były największe :)
Sałatka owocowa
Pani Zebra
Twister
Zabawa w pary
Skakanka
Męska wyprawa :)
Duży skok
Wręczenie nagród w ostatni dzień półkolonii
Piknik :D After-party ^^
I juz ostatnia piosenka na zakończenie Półkolonii