taką kuchnię zastaliśmy....
taką wyczarowała Agnieszka z Wojtkiem, ale po kolei......
od strony pokoju kuchnia wyglądała tak
Agnieszka chciała kuchnię otwartą, więc najpierw tatuś wyburzył ściany :)
teraz jest wedle życzenia, ale najpierw jeszcze........
sprzątanie gruzu, gładzenie ścian, chowanie rur...
kładzenie kafelków...
miejscami bardzo atrakcyjnych :)
składanie szafek na cudownie zielonej podłodze
i wreszcie zaczęlo się wielkie zagospodarowywanie!
przybywało rzeczy.....
pion kucheny
ja nazywam tą kuchnię "jajko ze szczypiorkiem", ale fajnie jest, no nie?
zmywak
bardzo wesoła półka
jajko czyli ściana główna
szczypiorek czyli podłoga
przydały się bibeloty przywleczone ze świata
wspomnienia.....
wielkie ptaki czuwają
i pilnują lodówki
dobre winko zawsze w rezerwie
podobnie jak grecka oliwa
taki był widok z przedpokoju na kuchnię i pokój już po zburzeniu ścian
a taki jest teraz
rolę łącznika między pokojem i kuchnią pełni blat barowy i wysokie krzesła
wszystko zaprojektowała Agnieszka, a tatuś wykonał
blat stał się również ulubionym miejscem do pracy
ważny telefon....
hmmm..... poważne sprawy załatwia się w tej kuchni
jest tak, jak miało być
zapraszamy na kawkę