Wnętrze kościoła cysterskiego w historycznym Szczyrzycu http://przewodnik.onet.pl/1128,2180,1065983,,,,Szczyrzyc,artykulr.html
Tamte górki ponad murami miały być dziś moje... ;D)))
Na murze dziedzińca
Wypielęgnowana roślinność, zgodnie z odwieczną specjalizacją zakonu
Pod słońce...
Różne przemysły i rzemiosła tu cystersi upowszechniali... Nb, więcej Szczyrzyca (choć w gorszą pogodę): https://picasaweb.google.com/acappellareservata/MaOpolskiObjazdProwincjonalny#5588704954617118722
A to już Skrzydlna, na południe od Szczyrzyca
http://www.skrzydlna.tarnow.opoka.org.pl/historia1.htm
P.wezw. Św. Mikołaja, szesnastowieczny...
Takie domeczki... Pod słońce, niestety
A to już Przełęcz Wierzbanowska: rzut oka na północ, na górki, w które nie poszłam (pasemko biegnące południkowo, pomiędzy Wiśniową a Szczyrzycem, z Grodziskiem, Diablim Kamieniem i rozmaitymi atrakcjami... ale mnie ciągnie zdecydowanie na południe)
A to na wschód, niższe rejony Baskidu Wyspowego: np. Kamionna
I Śnieżnica nad Kasiną Wielką, z widocznym śniegiem na pólnocnym, stromym stoku narciarskim
Droga z Dobczyc do Mszany jest bardzo OK. Tak, jak wiele innych tutaj, przetykanych jednakowoż odcinkami z horrendalnymi dziurami - o głębokości nawet ponad 20 cm i tak wielkich, że nie da się ich czasem uniknąć, nawet przy pustej drodze w niedzielny poranek... :(
Troszkę na południe... Znów Śnieżnica ze swym śnieżkiem... Niestety, w Kasinie Wielkiej jakoś nie było się gdzie zatrzymać (ach, te pory mszalne! - wszyscy zajeżdżają autkami, nawet z odległości 200m od kościoła ;D)))
A to już Lubomierz-Rzeki - przełęcz Przysłop pomiędzy Beskidem Wyspowym a Gorcami
Wielu znajomych ma tu domki letniskowe... czasem dzięki rodzicom czy nawet dziadziom. Zwiedzam stare kąty...
W dół, ku dolinie Kamienicy
Kult skalniaczkowania... ;)))
Kierunek północ: Mogielica ze swą platformą widokową i polanami
Na zachód: ku Lubomierzowi, Mszanom, nad którymi Luboń Wielki i Szczebel
Na parkingu na przełęczy stoi sobie moje autko, powyżej spore płaty śniegu na stoku narciarskim 'Lubomierz'
Jeszcze raz Szczebel. Bo wypatrzyłam (naturalnie na bliższym planie) drogę, którąśmy - mylnie ale szczęśliwie - zeszli do Lubomierz GS z Anglikiem w czerwcu '08
Na gorczańską część dol. Kamienicy
Poziom doliny sporej rzeki górskiej a ile jeszcze śniegu w każdym dosłownie skrawku nadrzecznego cienia! (Pod światło ;()