Nie mógłbyś lepszych śladów trasować, Pikanie jeden?!
Czerwony kalosz szczęścia
Biega jak głupi; nie chce spokojnie popozować ;D
Baaaazie!...
Inspekcja brzozek - czy im sarny i jelenie i łosie mocno czubki pozjadały (nie). A wejścia do sosenkowego gąszczu wydeptane że hej - ciepła, idealna kryjówka na czas mrozów i śniegu.
Powrót. Za plecami mam grafitową chmurę (z której później spadną 'grudki' całkiem suchego śniegu)
Pikan coś węszy intensywnie w swych 'przyjściowych' śladach. A może w moich?...
Ze wzgórza ku pd-wsch (Beskid Niski albo relewantne przedbeskidzie)
A to kierunek Mogielica i Wiśnicz