Mgły różnej gęstości w Kotlinie Nowotarskiej. Nad Lubaniem za chwilę wzejdzie słońce, czyli nierewelacyjny czas w drodze ku Białce Tatrzańskiej (choć wyjechałam wcześnie - tankowanie, sprawdzanie ciśnienia w kołach, zakupy spożywczo-inne ;)))
I ku Tatrom... Ziiiimno...
Wschodzi... Poruszyło się zdjęcie z tego zimna ;)
Nie bez kozery ten wschód w samochodowej szybie. Autko posłuży mi najbliższej nocy także za... sypialnię... - absolutna premiera tego stylu życia dla B!... ;D)))
Nieco dalej na południe... Ale za skarby nie pomnę, gdzie ;)
O wpół do siódmej w Jaworzynie Spiskiej (1020 m npm). Z wysokości "mojego parkingu" przed pocztą. Podjeżdża słowacki autobus, z którego wysypuje się mnóstwo turystów i pracowników. Kierunek jednych i drugich - południe :)
Lodowy klasyczny z Jaworowej
I Jaworowy Potok nieco poskromiony-uładzony w porównaniu z zeszłym przejściem o dokładnie tej samej porze (dzień datowy wcześniej) ;D)))
Pod Muraniem
Od lewej Jagnięcy... a dalej?...
Trasa dydaktyczna trwa i poucza przez cały czas aż do Przełęczy Pod Kopą
Tak, Jagnięcy i Lodowy (drugi dalej jest, ale o 400m wyższy)
Murań
Tu widać tę gąbczastość potoku i mchów jego, ale z powodu wczesnej pory nie wychodzi
Murań legendarny... te zachodnie jaskinie jego!
I Koperszadzka Bramka. Znacznie efektowniejsza, niż podobne zjawiska w Dol. Kościeliskiej - ale nie tak sławna, przynajmniej u Polaków. Nie idzie NIKT - to też pewna różnica ;)
Ale jakoś zdokumentować trzeba... Mimo wczesnej pory... Pierwszy raz tu jestem!...
Soon you will see a bear made of wood... Zawału można dostać jak się nie zna języków
Polana Pod Jagnięcym (a to jest Havrań)
Nowy Wierch?... Cieplej się robi - popas, toaleta poranna (filtr UV), przebieranko
Jagnięcy z grańką od niego schodzącą
Za siebie. Czy to ostatnie to Wołoszyn?...
Teraz widać dobrze formację Jagnięcego, ostatniego szczytu w grani głównej Tatr Wysokich, z odchodzącym Kudłatym Działem (z lewej, od Grani Koperszadzkiej, w którą "spada" ten szczyt ku Kopom i ich przełęczom) oraz postrzępiona Jagnięca Grań
Czy wręcz Orla Perć od Koziego?...
Wielki Żleb ze Strzystarskiej Przełęczy pom. Hawraniem a Płaczliwą Skałą
Teraz z boku nieco - można inaczej światło wpuścić bo nam na kolorach kwiecia nie zależy (gdyszsz go tu nie ma) ;)
Tak, to Orla, z dachową częścią Koziego, Buczynową Dolinką, zwornikiem Krzyżne i Koszystą 'wystającą' na drugim planie
A my do góry... Trawers Płaczliwej a potem Szalonego Wierchu
Tuż przed przełęczą spotykam pierwszego człowieka - Słowaka na długiej samowystarczalnej wędrówce tatrzańskiej. Na ostatnią noc rozbił namiot pod cmentarzem w Jaworzynie Spiskiej :)
Orla od Koziego po Wołoszyn
To będzie Zadni Żleb. Wszystko wciąż słabo oświetlone z tej strony o tak wczesnej porze
I Jagnięcy z Kudłatym Działem, tuż pod Przełęczą
Wyżęj i wyżej i wyżej i wyżej masz do niej... ;)
O! Pokazało się zjawisko dnia - Kieżmarski!!!
Tatry Bielskie, wzdłuż których się przeszło - w fajnym profilu
Jagnięcy jak Materhorn :lol;
I oto profil Tatr Bielskich z niższej z Przełęczy Pod Kopą 1750 m npm. Teraz jeszcze 30 m w górę na wyższą a potem na dół do poziomu 1541 (Zielony Staw Kieżmarski), skąd na Jagnięcy 2230, skąd z powrotem do Zielonego, skąd na Rakuski Przechód (2018 a czuje się człowiek jakby to był trzytysięcznik; nie na darmo ostrzegają o uciążliwym podejściu) i Rakuską Czubę 2037, skąd Magistralą przez Skalnate Pleso do Tatrzańskiej Łomnicy (z 50 m incydentalnych podejść, może więcej) -- 850 m npm. To ile razem B zrobiła deniwelacji w tym dniu? A uwzględniając uciążliwe, głębokie schodzenia? ;D)))
Kieżmarskie, pokazała się Łomnica, Jagnięcy ze swą Kozią Granią
Ścieżka na Szeroką Przełęcz Bielską. Praktycznie jedyny atrakcyjny szlak przez Tatry Bielskie. Prawie wszystko pozamykano i wciąż się zamyka. Dla kamzikow, do stada których ma rzekomo dołączyć B (zamiast wracać do Polski... postulat profesora z bratysławy, z którym przebiegło B (mile) zejście z Hińczowej do Popradzkiego ;)
A ten grzbiecik Tatr Bielskich nazywa się Jatki. Z prawej stoki Kopy Bielskiej, po zboczach której prowadzi trawers do Doliny Białych Stawów i Wielkiego (?...) Białego Stawu
Jagnięcy i 'jego' Koperszadzka Grań
Jatki raz jeszcze. Naj-pierwszy raz tu jestem; nie mogę się napatrzeć!!!
I Jagnięcy klasyczny z tej strony
Biały Staw... a na przedłużeniu... Rynias i Steżki?... Chyba
Wszystko co kwitnie alpejsko -- wabi kolorem, rozmiarem i zapachem trzy razy intensywniej, niż dolinowy odpowiednik. Nawet najzwyklejsza koniczyna
Kieżmarskie, Łomnica; grań od-Jagnięca Koziej Turni...
Pięęękny jestem od tej strony (w Dolinie Biełych Plies jesteśmy)
Biały Staw i Stoki Rakuskiej Czuby...
Coraz bliżej. Widać 'uciążliwy' szlak na nią (Rakuską Cz.). Choć to Magistrala, czyli taki 'górny regiel'... Ale na Słowacji wszystko jest trudniejsze... nawet czasy wyśrubowane... B nie może już po swojemu 'ciąć po połowie'... ;) A Magistrala zaczyna się (po zamknięciu jej bielskiej części) właśnie nad Białym Stawem Kieżmarskim
Biały Staw i Jagnięcy z Kozią Granią
I oto! Kieżmarskie z ich słynnymi ścianami wschodnimi, widziane od Białego Stawu. Tu spotykam przemiłego turystę - rolnika z łódzkiego, który zakochał się w Tatrach przed pięćdziesiątką (jest rocznikiem Powst. Warszawskiego) i przyjeżdża corocznie, systematycznie zwiedzając wszystkie szlaki (gdy skończy podorywki w swym 24ha gosp. uprawowym). Na dłonie nie popatrzyłam; postawa mogła równie dobrze wskazywać, że pan jest nauczycielem akademickim* - ale chodzenie po górach rolników-muzyków-księgowych (też zaczęte dobrze po czterdziestce) nie jest mi mi raczej dziwne ;D))))) *Tak będzie się miała sytuacja z moim jutrzejszym towarzyszem zejścia z Hińczowego do Popradzkiego Plesa... - profesorem z Bratysławy
Za siebie ku Przełęczy
Moja ścieżka z Przełęczy... i Biały Staw
Jeszcze raz Przełęcz. I Kopa
A to jest klasyk z najklasyczniejszych! Od pr: Mala Zmrzla Dolina (=Dolina Jastrzębia) z Kołowym; Velka Zmzla Dolina (=Dol. Dzika) z Baranimi Rogami i Małym Durnym... (oboma Durnymi?)... I Kieżmarskie z lewej
Teraz maszerujemy lekko na pólnoc, pod te 900 m ściany (poziom jeziora 1541, wysokość szczytów 2514, 2556 - zatem proporcje Morskiego Oka (będą dalsze analogie ;)) - tylko przepaści bezpośrednie 'troszkę' większe
Klasyk widoczków tatrzańskich. Pstrykam, a doskonale przygotowany teoretycznie towarzysz tej części trasy odpytuje mnie z topografii ;)))
Nisko... Świerki i jarzębina zupełnie jak w Morskim Oku
I oto już Chata Pri Zelenom Plese. Jastrzębia Turnia 2138 nad nią to stuprocentowy analog Mnicha. Też robi wrażenie z poziomu jeziora i staje się niczym już z dwóch trzecich drogi na Jagnięcy (choćby, bo i on tu nie kolos ;)) Nad tą drugą bulą - Czarny 2429 i Kołowy 2448
Baranie Rogi, Mały Durny - ten kierunek...
A to kierunek Koziej Grani i Turni, wzdłuż którego przyjdzie nam za chwilę podchodzić na Jagnięcy
Zapas opału (trwał ciągły transport) i Jastrabia Veża
Upałek, oślepiające światło, podchodzenie w strużkach potu duszącą, wystawioną na południe, limbowo-kosodrzewinową ścieżką... To i przekrzywiło się...:)
Ze stoickim spokojem, krok po kroku (Kozia Turnia przed nami)
Ta niższa bula to koniec Czarnego Grzbietu. A zza Jastrzębiej wyłania się Kołowy... sam bądź jego otoczenie
W dół...
Od pr: Czarny, (prawie) Przeł. Stolarczyka, Baranie Rogi. Piękny wgląd w dzielącą sie na dwie mniejsze Dolinkę Dziką
Jastrzębia Wieża stąd jeszcze 'panuje'
Przy Czerwonym Stawku Kieżmarskim suszenie...
...i polewanie się lodowatą wodą
I wyżej... Widać też szczyt popołudniowy... Ale dość ma chwila utrapienia swego ;)
Dolina Jagnięca (Cervena Dolina... miedź, Koperszady... ;)) Grań od Kołowego ku Jagnięcemu (główna). I Modry Stawek (1862)
Odchodząca od Jagnięcego Kozia Grań. Pod nią Modry Stawek
Kozia Grań raz jeszcze - żeby było szeroko a i stawku troszkę...
Wyżej i wyżej... Na północ, zawsze jakiś plus... ;D
W dół w Dol. Jagnięcą i ku Rakuskiej Czubie po przeciwnej stronie kotła
Kieżmarskie, Łomnica się pokazała - to 'błyszczące'. Tudzież ścieżka i Jastrzębia Turnia...
A tu nieco łańcuszków... nieco eksponowanych. "Kilkumetrową ścianką i 10-metrowym gładkim zacięciem (ścianka i zacięcie ubezpieczone łańcuchem) na Kołowy Przechód..." - pisze Tadeusz Szczerba ;)
To słońce nie może być wyrzucone ;)
Czy to o tę ściankę albo gładkie zacięcie mu chodziło?... Fakt, pewna ekspozycja jest (po lewej Dol. Jagnięca jak na dłoni ;|)... ale bez przesadyzmów, proszę...
Kołowy Przechód - jesteśmy na główniej grani Tatr. Na wprost po prawej Kołowy
Kolejni osiągają Przechód tym gładkim zacięciem czy tam czym ;/
Kozia grań w całości... z Kozią Turnią
Na północny zachód: od Czerwonej Turni (przed Kołowym) po naszą poczciwą Orlą Perć
Z Kołowego Przechodu - Kieżmarskie, Łomnica, Jastrzębia Turnia, stoki Kołowego
A teraz szczerbinkami nad Dolinką Kołową (po lewej str. grani), w poprzek kilku żeber i wcięć... Bardzo fajna i efektowna część szlaku... (!)
Powoli znów wyłaniają się Tatry Bielskie skąd się przyszło...
Babia i Pilsko... na ten przykład... ;|
Łomnica, Durny (Pyszny po słowacku) i Mały Durny. Oraz znane już bliższe plany
I Zelene Pleso, i ścieżka na Rakuską Czubę z nią samą i Przełęczą... I cielsko Kieżmarskich - last but not least
Kieżmarskie, Grań Wideł, Łomnica, Durne, Spiska Grzęda, Baranie Rogi, etc, etc ;/ Dzika Dolina rewelacyjnie... Bula Jastrzębiej jeszcze się trzyma (odcina od tła w tym kontraście) ;)
Jest szczyt! 2230 (od 1541). Tu króluje Kołowy 2443. Za nim Śnieżny (pr) i Czarny... Na dalszych planach... eee, może cyknę panoramki, które tu przytwierdzono do skały - i Państwo sobie poogląda... ;))))
Orla Perć... A po prawej od niej?...
Ku Dolinie Kołowej i Zadnim Koperszadom... Babiej i Pilsku ;) Oraz Muraniowi, oczywiście ;D)))
Murań, Nowy Wierch, Hawrań, Płaczliwa Skała... moja ścieżka z Jaworzyny Spiskiej... Było też widać wszystkie Beskidy Wyspowe (!), Turbacz, Gorc, Lubań, Pieniny... za upalną mgiełką, niemniej wyraźnie, zwłaszcza przez ciemne okulary
A to Szalony Wierch, który trawersuje koperszadzka ścieżka, dalej Szalona Przełęcz (widać ślady ścieżki) i początek grani Jatek. Moją 'niższą' Przełęcz Pod Kopą zasłania turysta. (Nad Szalonym - białe ściany Pienin; jest Gorc, ćwilin, Mogielica, Lubań, Gr Radziejowej Beskidu Sądeckiego...)
Jatki, niżej Kopa (1826). I Magura Spiska. Teraz jest 12:00. Tam na przełęczy byłam ok. 9:15
Kierunek Tatrzańska Kotlina. Ost - Falxova Czuba (1488)
Kozia Grań. Rakuska Czuba. Kieżmarskie
Ostatni plan w Wysokich - otoczenie Białej Wody
Raz jeszcze - Kołowy w samiutkim centrum
Dolina Jagnięca i ścieżka wyjściowo-zejściowa
Zejście - najpierw na północ czyli na stronę Kołowej (Kołowe Pleso)
I Jagnięca Grań z góry (oraz Kołowe Pleso w lewym brzegu)
Z którejś z licznych szczerbinek zerk na południe, czyli ścieżkę przemierzoną w tę i nazad ;))
Z innej szczerbinki zerk na Kołowy
Kołowy Przechód i olbrzymy zeń widziane
Ładnie Kozia Turnia stąd wygląda... Z Jagnięcego "wychodzą" znaczniejsze granie w 'aż' 4 kierunkach
Ktoś wchodzi tą osławioną ścianką z zacięciem, trzeba poczekać
Się zeszło, można znów pofocić (znów za dużo światła, bo inaczej się w danych warunkach sprzętowych prawie nie da)
Tak to było... really
Ta ścianka i gładkie zacięcie - raz jeszcze... ;|
Teraz spokojnie w dół, by kolana nie zaczęły boleć... Bo tamto "uciążliwe" naprzeciwko - do zrobienia! :)
Do tyłu na szczyt dnia...
Przy Czerwonym będzie lunch z krioterapią. A inni sapią pod górę w samo południe...
O, taki miałam widok przez czas jakiś... super-komfortowy czas
Dve laski nebeskie naprzeciwko
Prawie wszyscy tu tankują...
I zejście kolejnym progiem/ścianą stawiarską
I Dzika Dolinka ze słońcem na nią 'najdzionym'
A tu podchodzi w uuupale rodzinka z dzieckiem w nosidełku. Akademicy z Republiki Czeskiej. Mała wyglądała na przeszczęśliwą, większa dziewczynka zresztą też...
Tyle jeszcze zejść trzeba.... Za chwilę zacznie się dłuuuugi odcinek ścieżki po której kapie woda
I już!!! :)
Drogo czy tanio - ocenią Państwo sami... Zob. również: http://basiaacappella.wordpress.com/2009/08/24/gdy-przestaje-byc-tanio
Taras... To je ono!...
I troszkę osłania od słońca... Można próbować focenia...
Dolina Dzika...
"Restauracja"
Tłok jak u nas w Morskim Oku?... Tak, ze słowackimi proporcjami (miejscowych sporo... drugie tyle wszelkich innych języków... Polacy królują wśród obcych)
Jeszcze raz...
Tak ucieka w doliny jeziorko zielone
Tak wygląda jeziorko zielone o połedniu
Grań Kozia i ścieżka na Jagnięcy z przeciwstoku...
Jatki i kwiatki
Czarny Staw Kieżmarski
Znów rządzą Jastrzębia Turnia i Czarny Grzbiet...
Ścieżka do Dol. Jagnięcej raz jeszcze...
Uciążliwości najbliższych kwadransów na razie łagodzą kwiecia wszelakie...
"Gdy się idzie to drogi ubywa!"... - Nieustannie powtarzam sobie mądrość ekstensywnie i intensywnie głęboką ;| sprzedaną mi rok temu przez turystę oczekującego an rodzinkę pod pierwszymi łańcuchami szlaku na Zawrat :)
Pod różne takie formy skalne podchodzimy...
Tak, to słońce tu musi zostać. Bo ono takie było... Plus żlebik ołańcuchowany (Magistrala) i zapchany dzieciami wszelakimi... albo paniami bardzo opalonymi+ roznegliżowanymi+nieco starszymi... (B śmignęła grzędą bokiem, boć łańcuch jest głównie na czas, gdy tu zalega śnieg... ale ON JEST i od razu przejście zaczyna budzić grozę ;lol;)
Przed chwilą Anglik się zastanawiał, czy nie wyjąć liny i nie zacząć ubezpieczać w ten sposób swej rodzinki. Ale dorosła córka mu wyperswadowała ;D
Było theatrum, oj było!... :)
Piękny żlebik... ale opuszczamy go 'na korzyść' zakosów po prawej
Jeszcze raz widok na atrakcję ścieżki...
...i na otoczenie Zielonego Kieżmarskiego tudzież szlaki już przetarte
...i dziś wcześniej przetarte...
Dolina Kieżmarska i ściany ograniczające ołańcuchowany żleb
Wyżej i wyżej... Mozolnie to mozolnie, nie podkręcam tempa (ale w Polsce miałabym i tak "oszczędności" czasowe - tu minimalne ;( )
Rakuska czuba już tam. I charakterystyczna wanta, o której piszą przewodniki (ważna we mgle... żeby pójść po jej lewej stronie, trawersem z Przełęczy a nie zapędzić się 'prosto' do tego ślicznego żlebku)
Liptów w całej swej krasie... i w poświacie upalnego popołudnia. Tatrzańska Łomnica, dalej Poprad i Niskie Tatry
Jeszcze małe kilkadziesiąt metrów na szczyt
Tatrzańska Łomnica nieco ostrzej
I szczyt. Szczycik w cieniu grani Kieżmarskich - 2037
Ostatni rzut oka na Czarny, Kołowy, Jagnięcy, jezioro... Jest 15:50
Słowacy lubią kopczyki-kurhanki... ;)
Wchodzę w strefę cienia... uuuulga. Tym trawersem na wprost a potem generalnie na dół do Skalnatego Plesa, skąd do Tatrzańskiej Łomnicy
Zerk za siebie, tam, gdzie jasność wielka
Gdy tylko zamarzyłam o zatankowaniu - pojawiło się idealne źródełko ;)
A to co? Stado kozic na skale. Fajnie wyglądają ich sylwetki na tle nieba, ale spróbowałam też trybu nocnego, by uwiecznić kozły strzegące stada i osobniki pasące się nieco niżej, na trawie pod skałą... Niesamowite 20' obserwowania!...
Na drugą stronę skałek też trzymają straż
Wciąż stoi...
I oto stacja Skalnate Pleso. Nad nią szczyt Łomnica, pod nią miasteczko-kurort Tatrzańska Łomnica. Klimaty tak inne, że przedstawię je w oddzielnym zbiorze: http://picasaweb.google.pl/acappellasupernova/SiANaturySiACzOwieka