Jaworzynka jeszcze ciemna (i ślady szalejących ulewowo potoków widoczne)... ale to dobrze - jest chłodno!
Podejście, którego nie lubię... I zaczyna przypiekać... i pierwszy kryzysik związany z narzuceniem sobie zbyt ostrego tempa...
Jaworzynka z góry. A kolejka do kolejki na Kasprowy 'mierzyła' z 500m... A ludzi od sprzedawania biletów do TPN jeszcze nie było w Kuźnicach przed 7:30 :eek:
Jaworzynka sprzed Przełęczy Między Kopami
Przełęcz (i Gorce w oddali)
Królowa Rówień i Żółta Turnia, Granaty, Kozi, Zamarła, Mały Kozi, Kościelec, Świnica...
Hala Gąsienicowa o poranku
Mały Kościelec i Kościelec ze ścieżki do Czarnego Stawu Gąsienicowego
Krzywe ujęcie Stawu i Kościelca... podczas obiegania jeziora w drodze na Zawrat
Podejście ku progowi Dolinki Koziej. Widoczne Kozi Wierch, Kozie Czuby, Kozia Przełęcz, Zamarła Turnia, Zmarzła Przełęcz, Mały Kozi
Tych ostrzeżeń postawiono mnóstwo. Może dlatego mniej ludzi na szlakach?...
Zawratowy żleb i niemal przełęcz widoczne. A tu, w pobliżu Zmarzłego Stawu, trawers grubego płata śniegu
Widoczna część tej szczeliny ma ponad półtora metra
A grubość z tej strony - 3-4m. B nie ma czasu, by ustawiać plecak w celu uzyskania proporcji :-)
Zmarzły Stawek (powyżej którego ścieżka do Koziej Dolinki) i 'nasz' śnieg
Na Zawrat... Wyprzedzę tych turystów, bo wyglądają na takich, co to lubią histeryzować w najmniej odpowiednim miejscu)
Pan siedzi, czeka na spóźniającą się rodzinkę i prawi (mi) morały, że lepiej iść niż odpoczywać bo wtedy drogi ubywa ;-)
Coraz wyżej nad Zmarzłym... Tu już po pierwszej, obfitej serii łańcuchów na grzędzie wzdłuż Zawratowego Żlebu (jest on przykry, piarżysty i w związku z tym poprowadzono skałkami Małego Koziego alternatywną, 'twardą' ścieżkę, tzw. 'Nowy Zawrat' - mocno ubezpieczoną, emocjonującą nieco, ale nie do przesady... i nie wiedzieć czemu, jest tam mnóstwo wypadków (znam kogoś, kto był świadkiem, z odległości ok 5 m, zejścia śmiertelnego))
Po prawej ściany Zawratowej Turni, pod nią wcięcie Zawratowego Żlebu. A ja pnę się do góry. Nie wszystko pstrykam, bo nie ma warunków (i nie chcę, by nieskoordynowana rodzinka mnie dogoniła... zresztą, na całych zawratowych klamrach, poręczach i łańcuchach była tylko jedna mijanka... z panem idącym z góry... ale te poręcze powinnam była pstryknąć - nigdzie dalej nie ma podobnych)
Zmiana kierunku ścieżki, klamra, łańcuchy... i w górę, i w górę ;-) Tak to w przybliżeniu wygląda
Nieco bardziej ku ścianom Małego Koziego. Jakoś ukośnie pstryknęłam bo miało być bardzo stromo :-D
O, tu trochę lepiej Nb: http://basiaacappella.wordpress.com/wysokogorskie-dedykacje Oraz: http://basiaacappella.wordpress.com/2008/08/18/zawratowa-przewrotka A także: http://basiaacappella.wordpress.com/2008/07/21/kilka-niewzruszonych-przekonan ;))))
Z Zawratu na Grań Hrubego, Krywań, Dolinkę Pod Kołem z Zadnim Stawem Polskim w Dol Pięciu Stawów Polskich... (nad którym Liptowskie Mury)
Teraz będzie prawie wyłącznie granią z widokami na obie strony!!! - Z Zawratu parę minut przepięknej wspinaczki w kier. Małego Koziego. Tam wreszcie będzie odsapka.
Na pierwszym planie ścieżka z Zawratu do Piątki. Dalej Szpiglasowe Perci, Przełęcz, Wierch. Jeszcze dalej (od pr.) Mięgusze z Cubryną, Wysoka, Rysy, Gierlach, Staroleśna (przez Słowaków Bradavicą zwana)
Szef taterników sprawdza ich uprzęże. Ale nie wie, który to Koprowy. Taaa, tylko 'robić w ścianie'... a topografia i piękno - nieważne :-( ;-)
Rzut oka skąd się przyszło - Zawratowy Żleb i nawet troszkę Stawu Gąsienicowego się pokazało (oraz ostatni, trywialny zachodzik ścieżki na Zawrat, jaką się przyszło... kusi on i uspokaja turystów, którzy przyszli banalną ścieżką z Piątki... :-?)
Przez dwie milusie 'czuby' na Mały Kozi Wierch. Ścieżka aż do Koziego Wierchu jest jednokierunkowa; żelaziwa mnóstwo...
Rzut oka za siebie: ile osób na Zawracie i na ścieżce ku Koziemu (jedyny słuszny kierunek, choć spotkamy parę idącą pod prąd).
Jeszcze raz Krywań, Grań Hrubego, Liptowskie Mury, Zadni Polski, ścieżka-ceprostrada z Zawratu do Piątki
Na północ zaś... Hala Gąsienicowa, Czarny Gąsienicowy, Zmarzły, stoki Żółtej Turni i Granatów (i ścieżka, którą przyszłam, i płat śniegu)
Ze Zmarzłych Czub ku Kozim Czubom i Wierchowi: nad Gierlachem chmurka, w lewo - Rysy i Wysoka
Orla Perć - to wszystko będzie nasze, szczerbinka po szczerbince. Teraz głównie widać Granaty... I Czarne Ściany. I wyłaniającą sie południową ścianę Zamarłej Turni
Klasyczny widok na otoczenie Piątki. Morskiego i dalej. W centrum kadru - Mięguszowiecki Szczyt Wielki z Cubryną, poniżej których Miedziane, Szpiglasowa Przełęcz i Wierch oraz nasze dojście do nich sprzed 16 dni)
Ze Zmarzłych Czubów ku Dol. Gąsienicowej
Nieco mniej groźnie wyglądająca część podniebnego szlaku
Ku Kozim Czubom, Wierchowi; z pd ścianą Zamarłej Turni na pierwszym planie
Dziś właściwie nie trzeba używać tych łańcuchów na płycie... Ale po coś one tu są (wąsko, z prawej podcięte, z lewej... też ekspozycja ;-))
Giewont, Kasprowy. I Zadni Kościelec oraz Kościelec z ludźmi na szczycie
Południowa Ściana Zamarłej Turni - przez wiele lat wzorzec (próba) z Sevres umiejętności taternika
Rzut okaz za siebie: Klamry i różne takie
Jeszcze raz Zamarła. Za nią - Kozie Czuby i Kozi Wierch
Za nami
Granaty (i wredna, piarżysta ścieżka zielonego szlaku - raz szłam - and never more! - nie cierpię trawersowania piarżystych żlebów; sto razy wolę dużą ekspozycję w litej skale... a jeszcze w ubezpieczonej! :-D)... Czy to wszystko (i jeszcze więcej) da się dziś zrobić? Czy kondycja pozwoli?...
Gąsienicowa, Staw Czarny, Kościelec
Ścianki...
Dolna część słynnej ośmiometrowej drabinki w gładkiej, eksponowanej ściance Zamarłej Turni, tuż przed Kozią Przełęczą
Profil drabinki i dalsze ubezpieczenia potrzebne podczas schodzenia na Przełęcz
A tu, już ze ścian Kozich Czub (po całkowitym opuszczeniu się znacznie poniżej Koziej Przełęczy i wywindowaniu wysoko na żelaziwie, jakie Twórcy Orlej Perci podarowali turystom sto lat temu... wymienianym i konserwowanym, nie ma obaw!:-D) widok na całą drabinę... i resztę ścianki... mocno urwistej ('to' leci znacznie dalej w dół i chyba nawet jest podcięte, co załagodził trawniczek po mojej stronie ;-))
Alpiniści w ściance Zamarłej
Ku Koziemu Wierchowi - najpełniejsza emocji (prócz niektórych partii Buczynowych) część dnia
Rysy, Wysoka, Mięgusze
Na którejś z Kozich Czub - ku Małemu Koziemu, Świnicy, Kasprowemu, Giewontowi, Kościelcowi... Widać też płytę na Zamarłej
Kozi Wierch (2291) - Hit dnia. Widok ku Czarnym Ścianom (z kominkiem!) i Granatom. Wołoszyn z Koszystą rządzą ;-)
Ku Lodowemu.
Gierlach, Rysy, Wysoka, Mięgusze. I Wielki Staw Polski (nad nim Szpiglasowe Perci i to, co powyżej nich;-))
Krywań i Czarny Staw Polski
Świnica, Tatry Zachodnie... i fragment ścieżki, którą się przyszło...
Gubałówka, Zakopane, Gąsienicowa, Czarny Staw, Kościelec, Zmarzły Staw...
Otoczenie schroniska w Piątce. I nawet próg Wielkiej Siklawy widać!...
Profil ścieżki na Granaty i Kozia Dolinka - to już przy zejściu ku Żlebowi Kulczyńskiego. (Btw, nad Zmarzłym Stawem widać też początek kluczowej części ścieżki na Zawrat)
Ścieżka z Koziego ku Żlebowi Kulczyńskiego i Czarnym Ścianom idzie czas jakiś po stronie pd
Kominek 20m z łańcuchem (Czarne Ściany, po oddzieleniu się czarnego szlaku do Dol. Koziej w Żl. Kulczyńskiego; z Koziego ku Buczynowym jest przykra konieczność zejścia dość nisko z grani... ale wspinaczka takimi kominkami wynagradza przykrość... że pochłania wiele energii to inna sprawa)
Kozi Wierch i Kozie Czuby (słynny okap!) z dołu
Tak ujęta wyższa część Dol. Koziej wygląda 'serio' ;-)
Buczynowe... Dalej Koszysta i grań Wołoszyna
Bielskie Tatry z drogi na Granaty
Otoczenie Gąsienicowej z któregoś z Granatów
Szczelina. Proszę idących jakiś czas ze mną dwóch chłopaków, by mi przypomnieli, która to ;-)
Faktycznie, jest szczelina ;-) Gdy się dobrze skupić, wpatrzyć w ścieżkę, poszukać...
Jedna nóżka tam, drugą odważny kroczek tu. Długonodzy mają zawsze przewagę; nieporozciągani nie mają tu czego szukać...
Tamto wszystko już nasze! Pluralis, bo na Kozim spotkałam przemiłego chłopaka z Olkusza... którego po raz pierwszy spotkałam na rozwidleniu szlaków na Zawrat. Też planował 'całość' (krótszą, bo od Koziej Przełęczy ;-P), ale - mając nocleg zapewniony w Gąsienicowej - został dłużej na 'szczycie dnia' a potem dogonił mnie na Granatach. I razem szliśmy przez całą część Buczynowych. Maleńką odrobinkę za szybko dla mnie... ale to mi zależało na tempie bardziej... a zawsze czekał i podtrzymywał rozmowę... Więc starałam się nie zostawać w tyle (zwł. że ludzi mało, zatem we dwójkę raźniej). Na Krzyżnem zatrzymał się oczywiście dłużej (przed swym zejściem w kierunku Pańszczycy) a ja po dwudziestu minutach ruszyłam ku 'Piątce'. Widać ścieżkę na Zawrat a nawet miejsce-rozwidlenie, gdzieśmy się spotkali.
Giewont i towarzystwo z Granatów. Oraz wejście na Mały Kościelec i grań ku Przełęczy Karb, powtórzone 2.7. Oraz stary szlak na Karb
To jeszcze raz przebyta część Orlej (ścieżka w zakosy na Zawrat wciąż częściowo widoczna). I jeden z turystów od szczeliny. Teraz wesoły; wcześniej wyrzucał doświadczeńszemu koledze, że stresów to on ma dość na dole (faceci też potrafią urządzić niezłą histeryjkę w chwilach strachu... krótszą, ale bardziej naładowaną agresją - nie, nie ten pan... on raczej z siebie żartował). Widać też ścieżkę na Kozią Przełęcz, tuż przed przełęczą
Zamarła. Kozia Przełęcz. Kozie Czuby. Kozi Wierch. Czarne Ściany. Granaty. Tam wszędzie byliśmy. Stoję w wąskiej i sporej obustronnej ekspozycji. W stronę Buczynowej Dolinki nawet się nie odważyłam pstryknąć ;-)
Rysy, Wysoka, Mięgusze i fragment Orlej Perci z 'Buczynowej' cześci szlaku
Lodowy. Gierlach. I wszystkie bliższe plany... Tyle tego, że aż nie chce się opisywać...
W Buczynowych Turniach - na Tatry Bielskie i Szeroką Jaworzyńską Nb: http://basiaacappella.wordpress.com/2008/08/04/kto-sie-boi
Buczynowa Dolinka ze stawkiem-oczkiem
Jeszcze widać Gąsienicową i Czarny Staw, zaraz przesłoni je Żółta Turnia
Już Pańszczyca na dole - minęliśmy Żółtą Turnię. Btw, widać ścieżkę z Krzyżnego do Gąsienicowej
Buczynowa Dolinka
Turniczka w Buczynowych
Pańszyca i ścieżka z Krzyżnego
Lodowy, Staroleśna, Gierlach, Rysy
Charakterystyczna część Buczynowych. Mój towarzysz też to wszystko pstryka, więc mogę i ja bez utraty tempa
Szczerbinki, łańcuchy i ciągłe do góry-na dół. Takie formacje 'puszczają' tylko w określonych miejscach. A i to - z ułatwieniami
Jeszcze raz Lodowy z towarzystwem. Widok coraz bardziej przypomina ten z Krzyżnego
Na kolejnej obustronnej ekspozycji - mój Towarzysz pstryka, to i ja... a że powinnam nieco bardziej podnieść rękę z aparatem... cóż... Skrajny Granat widoczny ;)
To już zwornik Krzyżne... Stoki Wołoszyna... Lodowy, Gierlach
Mięgusze, Krywań (i Szpiglasowe Perci, i Miedziane, i Pięć Stawów ze schroniskiem, i Ściana Stawiarska, i Wielka Siklawa
Od Lodowego po Rysy
Tam trzeba zejść, w tę głębię... kolana przestały protestować, jak koń dorożkarza ;-) Nb: http://basiaacappella.wordpress.com/2009/02/19/falszyki
Niżej i niżej
Żródełka i potoki pozwalają napełnić butelki i spłukać dłonie brudne od kontaktu ze skałą (a rękawiczki w plecaku... ale taka ciepła skała... a znów łańcuchy przyjemnie zimne ;-))
Nieostro ujęty stawek w Buczynowej. Obniżam się, ale i dzień górski ma się ku wieczorowi...
Dolina Buczynowa, otoczona Kozim, Granatami i Grupą Buczynowych (Mała, Wielka, Buczynowe Turnie)
I już tylko 10' do schroniska... Tylko ciemno tu jakoś i aparat nie poradził sobie z nagle-kontrastowo-oświetloną Świstówką Roztocką. (A ci Państwo na mostku są w podróży poślubnej - dowiem się schodząc z nimi przez jakiś czas Ścianą Stawiarską).
Tu się zaczyna najbardziej kaskadowy potok w polskich Tatrach
W dół, Roztoka i Wołoszyn
Wielki Staw i Liptowskie Mury pod światło
A stamtąd przyszłam
Świstówka nad Przednim Stawem
Jeszcze raz Orla Perć - teraz oświetlona
Ku schronisku
Zasłużone kalorie (waga pokazała minus 3.5 kg... przy prawidłowej masie ciała i - jednak - piciu (sporo!) i jedzeniu (mniej) zarówno w górach, jak i potem - w Palenicy, Zakopcu, autokarze...)
Słynna jadalnia 'Piątki'
B nie ma już sił na autofokusowanie... A pamięci zostało tym razem sporo. Bo albo ambitna gimnastyka podniebna, albo focenie (i objadanie się, for that matter)
Spod_cienia schroniskowego tarasu na Liptowskie Mury
Górna stacja wyciągu towarowego poprzez Ścianę Stawiarską
W dół: Potok Roztoka i inny potok na lewo (orogr) od Siklawy - całkiem aktywny po ostatnich ulewach. Trawersowałam go w górnych partiach ścieżką z Krzyżnego, którą widać
Czarnym szlakiem z progu morenowego, na którym znajduje się schronisko trzeba zejść na dno Roztoki
Ścieżka z Morskiego przez Opalony Wierch i Kępę Świstówkę
Przez Kozi Wierch prześwieca słońce. Dalej Granaty (nie wszystko widoczne) i Buczynowe nad wysoko zawieszonym kotłem Dol. Buczynowej, brzegiem której (i tego zawieszenia;-)) szłam z Krzyżnego
Remont ścieżki z Piątki
Widać linę wyciągu towarowego do schroniska
Potok Roztoka
Wodogrzmoty Mickiewicza. Czyli koniec wertepów! Idąc szybko w dół po asfalcie te 4 km można pisać smsy... może nawet notatkować?... :lol:
Wodogrzmoty poniżej mostu
Wiatrołomy w dol Białki - okolice Wodogrzmotów
Turyści maszerują w dół (nie ma zupełnie solarek ani kowbojskich kapeluszy, choć pora identyczna do sobotniej sprzed 16 dni)
Wgląd w Dol Białki i Żabią Białczańską (Gierlach, Rysy, Mięgusze)
Potok ''pomarańczowy'' - znaczy Palenica Białczańska już na tej prostej!!! Nb: http://basiaacappella.wordpress.com/2008/07/29/orla-perc-zdobyta-raport Oraz: http://basiaacappella.wordpress.com/spis-gorskich-tresci-2007-08 ('09 również, choć najostatniejsze około(pa)górskie/wertepowe publikacje blogu nie zawsze są dopisywane do listy na bieżąco ;))
Tam dalej płynie Białka