Zachód słońca nad Bagnem Podlaskim. Gugny
Spotkanie drugiego stopnia z ŁosiemSuperKtosiem. Grobla Honczarowska.
O, tym tym tym... ŁosiemSuperKtosiem...
Powrót z Grobli Honczarowskiej. Jechaliśmy w kierunku Biebrzy tak daleko jak tylko się da, ale nie dalej :).
Widoki na świetlisty kwietniowy las z Carskiej Drogi. 2km przed Laskowcem.
Stado gęsi białoczelnych na rozlewisku Zajki.
Zajkowe klimaty.
Spacerujące bataliony. Droga do naszego biwaku nad Zajkami. Naturalne zalania skutecznie odcinały wszędobylskie smrodochody :). Smrodochodziarze jakby mogli to by gęsi na głowę wjechali aby się tylko za bardzo nie nachodzić :|.
Rozlewiska Biebrzy koło Budnych. Nocujemy u zaprzyjaźnionych gospodarzy i pływamy ich kanadyjką po rozlewiskach i starorzeczu Biebrzy. Tam tradycyjnie odwiedza nas czarny bocian.
Do bociana podpłynęliśmy niemal na wyciągnięcie ręki. Ciągle coś zjadał (pewnie chronione węże). nawet nie miał czasu się rozejrzeć na boki. Rozlewiska Budne.
Łąki nad Kanałem Rudzkim przed Grajewem. Ostani dzień wyjazdu. Jedziemy na pociąg.
Ostatni lunch w pobliskiej restauracji przed Grajewem. Za kopką słomy cicho i przyjemnie (wiało dosyć silnie). I koniec... następne spotkania z Biebrzą za rok...