Tak wygladala trasa z lotu ptaka...
...i Tatry w calej okazalosci...
... kontrolny pomiar czasu...
... tu sie mozna bylo orzezwic...
...najtrudniejszy fragment trasy...
...Orange Man...
... chlopaki pozwolili uspic czujnosc...
...i....
...odjechala :) ...
... czy tu aby odbywa sie jakis wyscig??? ...
... no tak, to pora obiadu...
... z kolejki sporo bylo widac...
... i mozna bylo spotkac znajome twarze, to kolejni wyglodniali :) ...
...trzeba sie umiec ustawic :) ...
...misteczko namiotowe zawodnikow...
... i festyn pelen atrakcji...
...start/meta...
... najbardziej doswiadczony uczestnik zawodow...
... Andrzejowi kontuzja uniemozliwila podjecie walki o tytol mistrza...
...to obstawa organizatora ;) ...
i zaczyna sie robic ciemno...
... w nocy czesc trasy byla oswielona...
... a pokaz ogni sztucznych stanowil dodatkowa atrakcje...
... dzieki szybkiej naprawie zebatek Joanna mogla kontynuowac rywalizacje...
... komentarz niepotrzebny ;)...
...miejsce do spania bylo malo istotne...
...swita...
...zmeczenie widac rowniez na twarzach ekip wspomagajacych...
...kto wyglada na bardziej zadowolonego, masujacy czy masowana?? :) ...
...zwyciezca konkursu na najbardziej oryginalny rower...
... i co tu sie ciekawego w nocy wydarzylo?...
... zaraz, zaraz... to oni w nocy nie spali!?!...
... nasz wodzirej z antypodow...
... i gdzie ten moj Pan...
...najoryginalniejsza lampka wyscigu, cale 9W mocy...
... najoryginalniejszy gadzet - i w dodatku pomogl ...
... i kierdel lowiecek si znaloz... heej...
... pora posprzatac zabawki...
... to juz wyjazd na sniadanko...
... kolej przyjazna rowerzystom...
... i znalazli sie wlasciciele pieska...
...org tez czlowiek i napic sie musi...
... ewidentnie w powietrzu...
... pamiatkowa fotka...
... dziekujemy wszystkim za przybycie, byliscie swietni!!...
... i dekoracje poszczegolnych kategorii...
... zwyciezcy...
... i pierwsze testy pucharow...