PPR - Centralne Karpaty Zachodnie cz.2
Jakoś mi w tym roku PPR nie hula. Nie tylko ze względu na konkurencję kanadyjki. Pewnie też trochę z obawy przed niedźwiedziami na solowych biwakach (cóż, bujna wyobraźnia nie zawsze jest dobra :) ), a trochę z lenistwa i rosnącej niechęci do turystyki musu. Bo fajnie jest wędrować leniwie i kapryśnie, a tu trzeba ostro deptać po korbach lub dźwigać maszynę i nawet piwo się łyka, nie sączy.
W efekcie w czasie wakacji lista siedemnastu celów skróciła się tylko o sześć. A właściwie o cztery i pół, bo Czarną Górę w G. Lewockich trzeba powtórzyć i jeszcze podjechać pod Śląski Dom na korbach, żeby Gerlach był całkiem "mięśniacki". Może uda się nieco tę listę skrócić jeszcze tej jesieni? Przy okazji wakacyjnych wyjazdów usunąłem część zaległości z ZKZ, bo zajrzałem na Pupov (G. Kysuckie) i Stebnicką Magurę (Pogórze Ondawskie).
Oct 24, 2010
Photos: 76