Na początku był ... pogrzeb !
Z przodu płaczki a może po prostu przyjaciółki zmarłej
...za nimi dacia...
... a na dacii trumna...
...otwarta! Mały szok
Na nagrobkach wyrzeżbione są sceny z życia zmarłych
lub też "sposób" odejścia z tego świata
Ciężko nie zatrzymać się na Wesołym Cmentarzu w Săpânţa ...
... nasza ekipa: Marzenka i Maciek ...
A kim była ta Pani ???
Zespół Monastyrów Bârsana
Taaa... Te klimaty wyraźnie za nami chodziły
Borşa - punkt startowo wypadowy w Alpy i Góry Marmaroskie
Pogoda zmienną jest
I ta wspaniała śnieżnobiała pościel
Nasz szałasik nie do końca był szczelny
Stały dylemat rakiety czy raki
A gdzie są moje kije???
Pietrosul był nam łaskawy
Poranny widoczek na Puzdrelor i dolinę Buhaiescu Mic
Strunga czyli zagroda (a w Tatrach mamy Dolinę Strążyską)
A na dole nasz szałas!!! (pierwszy)
A z drugiej strony grzbietu - drugi
Może będzie lepszy?
I jest w końcu ciepło... No właściwie trochę cieplej ;)
Dzień szalonych widoków
Rebra i Pietrosul
Po prawej Puzdrelor a na ostatnim planie... czyżby Czarnohora??
Puzdrelor - wymarzony przez Maćka
... i góry!
Na południu też są Karpaty!
A tu Kelimeny
I znów Pietrosul
... organki ...
... i falbanki
Kolejny cmentarz - tym razem w Ieud
Cerkiew wybudowana w roku utworzenia Akademii Krakowskiej !!! Ieud
Bez łańcuchów ni hu hu