Oj, cos nie bardzo panie szefie...
Tutaj to tak nie moze byc!
Bardzo ladne, czerwone skrzydla.
Tutaj to to sie wlasnie tak nie bedzie obracac jak teraz.
Przyjemny wiaterek. :-)
Bateria akumulatorow.
I niesamowicie skomplikowane sterowanie.
Ja z nim bede biegal po lace, pan niech udaje, ze kieruje, ok?
Model a'la Zygmunt. A, mial byc X-Wing. :D
W srodku pierwsza klasa. Glownie materialy sztuczne. :D
Jedyne zdjecie na ktorym mnie widac.
Domowej roboty pakiecik.
Moj i nie oddam!
Szkielet smiglowca.
Ikarus
I juz zupelnie gotowy do boju.
Fruuu!
I rewers.
Bardzo fajne ujecie latadelka.
Lecii
Genialnie smigal po niebie.
Spadnie? :D
Wytnij mnie z tego zdjecia i bedzie wygladalo, jak by niebieska strzala latala. ;-)
X-Wing Zygmunta. Cudo.
Pan i jego maszyna.
Jednak fruwa!
Ladowanie.
I troszke nieudane...
Nikt nie przezyl...
Bo nikogo nie bylo. :P
Co jednak nie zatrzymalo Zygmunta w dalszym maltretowaniu maszyny.
Zolta strzala.
Pilot widmo.
Jedno z niewieeeeelu zdjec, na ktorym cos tam widac. Ten samolot byl po prostu za szybki!
Od spodu. ;-)
Ziuuu!