padało wczoraj, padało całą noc, pada nadal...
trzeba było się przekopać do stołówki :)
tu był kiedyś mój ogródek...
a tu fajnie - odśnieżanie wykonał wiatr
przyjechali, nie dali rady...
zrezygnowali...
uhm.... czy uda się pojechać do miasta?
odkopaliśmy się jako tako ;)
trochę mam "stracha"
ale ruszamy....
zbliżamy się do miejsca budowy, wycięli przy drodze wszystkie drzewa i krzewy...
i są skutki - nie ma drogi ;(
wjeżdżamy do miasta, Od razu widać ;)
wracamy... tu też się pogarsza...
sypie coraz mocniej
rondo, już blisko domu ;)
jeszcze kilka metrów i wjedziemy na nasze osiedle ;)
ups....
jakoś przejedziemy ;)
dom tuż tuż :)))))