Wielkie planowanie.
...a może tędy...
regulaminy - ważna rzecz.
Basia.
ostatnie chwile lekkiego roweru...
na Kępie Potockiej.
...udało się nam wsiąść - pierwszy sukces!
obiecany wagon rowerowy... niech żyje pkp!
bo cola dobra na wszystko!
przed nami najwygodniejsza podróż pociągiem w życiu.
tylko trzeba się przecisnąć do wolnego przedziału, ale o te nie trudno ;]
no, choć niektórzy mieli jednak z tym kłopot.
i to dość często. przez całą noc ;]
dobre humorki z rana jak śmietana.
Wera i Sylwia.
Świnoujście. zakupy i ruszamy.
ruszyłyśmy. ;]
coby za chwilę się zatrzymać przed torami.
droga do pierwszej latarni.
tam będziemy.
nasze kolejne wyprawy ;]
latarnia w Świnoujściu.
i tu też.
a to nasze rowery pod latarnią.
uwaga! te z pozoru ładne i niegroźne owady były tegoroczną plagą na wybrzeżu. było ich miliony, wpadały wszędzie i do tego gryzły niczego nieświadome harcerki!
dh. Komendantka na latarni.
Uznam.
Wolin.
a co to?
zdjęcie na latarni musi być.
pozdrawiamy Wędraki!
trochę gór nawet można sobie wyobrazić.
schodzimy.
Wschód również pozdrawiamy! ;]
i schodzimy dalej.
z góry.
9 km i pierwsza dętka ;]
i to w uroczym miejscu.
na tym przystanku się nie zatrzymał...
każda chwila na odpoczynek dobrą jest.
dętka.
Międzyzdroje.
dzik.
orzeł Jurand.
łania.
żubr występuje na Wolinie.
do Wolina.
krajobrazy były piękne.
droga również ;]
mały przystanek.
i ruszamy dalej.
wioska słowiańska.
bociany.
przygotowanie do apelu.
długo wyczekiwana chwila w nowych mundurach.
apel rozpoczynający w Kamieniu Pomorskim.
katedra.
i trzeba ruszać dalej.
odpoczynek?
nie, kolejna dętka.
Agak w akcji.
a reszta je ;]
a tak nie pojedzie?
mały deszczyk, coby nie było za łatwo.
a rower moknie.
za to my mniej.
a niektórzy w ogóle.
deszcz, czy słońce, trzeba pedałować dalej.
kałuże i błoto nam nie straszne.
i dotarłyśmy do Trzęsacza. na koncert.
ruiny kościoła.
i piękny klif.
i znowu jemy.
kontrakt, to kontrakt.
jak toto upchnąć pod kask?
dało radę. ;]
kontynuujemy wyprawę.
latarnia.
Agak ;]
sprawdzamy trasę.
czyli przerwa na czekoladę. tylko gdzie ona była?
droga do Trzebiatowa.
różowy autobus.
Trzebiatów.
utknęłyśmy w korku.
rynek.
i zawody Strongmanów.
Wera jedzie po zakupy.
a reszta się rozpakowuje.
ach, ile szczęścia daje najprostsze łóżko.
lecz ktoś musi pracować, by odpocząć mógł ktoś.
Kasia robi obiad.
a Wera jej pomaga.
Trzebiatowska uczta.
przygotowanie do ogniska.
z tej chmury była burza.
ognisko.
rozpalamy ognisko.
żegnamy Trzebiatów.
i jedziemy dalej.
uroczymi polskimi drogami.
3 dzień i 3 dętka. i nie żeby to był rower Wery ;]
Kasia w akcji.
zestaw naprawczy.
powiedzmy.
Mrzeżyno.
wreszcie na plaży.
Wera i morze.
Kołobrzeg.
w Caritasie.
nasza przewodniczka.
zmęczone i szczęśliwe.
tylko dajcie spać!
obiadek nasz, jeden z najpyszniejszych ;]
zwiedzanie Kołobrzegu.
to jest taki, no wiecie, budynek, co to tu ktoś tam kiedyś mieszkał...
ZHR jest wszędzie.
katedra w Kołobrzegu.
sprzątanie plaży...
na molo w Kołobrzegu.
wspólne zdjęcie musi być.
ośrodek Caritasu.
Pomnik Sanitariuszki.
zaparkowałyśmy.
Kołobrzeg...
zapatrzona.
zapatrzona 2.
wszyscy muszą mieć zdjęcie w peruce.
hmm. kolorowo. ;]
wizyta w serwisie.
i najładniejsza nadmorska ścieżka rowerowa.
rodzinka.
śniadanko.
Podczele.
stare lotnisko.
trudna decyzja.
dobra decyzja?
pierwsze problemy.
a tu kolejne.
potem było jeszcze lepiej.
najstarsze drzewo w Polsce.
dumnie.
a my jemy ;]
bo ktoś musiał zrobić zwiad. a jak kto inny, jak nie drużynowa? ale mimo że ta droga nieprzejezdną jest, za trudy jest nagroda.
ale przez pole i tak trzeba było przejechać.
no przejść.
a teraz do Gąsek.
Ustronie Morskie.
najlepszy przyjaciel drużynowej na obozie.
popsuła trochę plany...
Gąski.
kąpiemy się.
odpoczywamy stopy.
Latarnia w Gąskach.
szczęśliwe ;]
syrenka.
kąpiele słoneczne.
kuzynka Coś.
małe szaleństwo.
Baś.
Wery lody.
duch latarni.
widoczki.
liczymy biedronki.
fotograf wejdzie wszędzie.
robimy zdjęcia.
Żywioły na latarni.
biedronki.
mały podstępny drapieżnik.
uśmiech proszę!
późno już.
Chłopy.
16-ty południk.
po ukąszeniach biedronek. ;]
redakcja.
piszemy.
rysujemy.
ostatnie chwile w Mielnie.
Koszalin.
żegnamy Koszalin.
i co dalej?
kryzys - Aga wraca do domu.
na szczęście nadchodzi wsparcie.
powód kryzysu.
ale co cztery głowy to nie jedna...
rach - Ciach... ;]
i po sprawie ;]
pani przewodnik.
jeszcze ostatnie poprawki.
Osieki.
kościółek.
I dalsza droga.
Dąbki.
obiad woła.
Darłowo.
Baś na randce.
wychodzimy na miasto ;]
na dziedzińcu.
a Baś na randce.
jedni w piwnicy.
a reszta w celi.
dwugłowe ciele.
kaplica.
na zamku.
w pomniejszeniu.
część naszej trasy.
toaleta.
oczywiście główna atrakcja.
rozróżniamy: pianino, fortepian...
stroje.
zwiedzamy.
rycerz. znaczy kiedyś tam w środku pewnie jakiś był.
wchodzimy na wieżę.
sala łowiecka.
księżniczki z wieży.
rynek Darłowa.
pomnik Rybaka.
Baś i Kaś.
grobowce.
zbieramy się z pola.
Darłówko.
i kolejna latarnia morska.
szukamy miejsca na plażowanie.
jest mięso jest obiad.
uzdatniacz. tego zabraknąć nie może.
wychodzimy.
jeszcze chwile można posiedzieć?
taa...
na ciężkie chwile najlepszy uścisk!
jedziemy. kierunek - Sławno.
4-ta dętka.
krówka i Kasia.
Sławno.
spać!
i poszła spać.
ja też mogę?
niektórzy zasypiają na siedząco.
uwaga! o tej porze ta pani może być groźna.
pakowanie.
rynek w Sławnie.
na dworcu - śniadanie.
ach, makaron z dżemem.
palce lizać!
wreszcie udało nam się spotkać wagon rowerowy.
żegnamy Sławno.
tak...
śniadanie w Łebie.
zestaw lekkostrawny.
odprawa komendy. prosiaczek.
zajadamy.
zwycięzcy w konkursie najlepsza krówka.
milczenie Żywiołów.
węzełki.
park w Łebie.
w drodze do Stilo.
po wielkim rozbijaniu się podczas wielkiej burzy.
suszymy się.
Junior zabawia przed prezentacją.
nasi wspaniali gospodarze.
no to co, jedziemy?
rower moknie 2. na krowiej drodze.
Słowiński Park Narodowy.
wydma zabiera las.
pod górę.
bo bez plecaka nie da rady.
wchodzimy na szczyt.
wędrujący piasek.
na szczycie (~ 40 m) ;]
jezioro.
morze.
niebo.
szczyty.
pustynia.
łebskie plaże.
no to kto się kąpie?
u księży Oblatów w Łebie.
a teraz czas na kąpiel.
dwie odważne.
żółwik.
ścieżka (ekhm) rowerowa.
zachodzi.
ale był sklepik. kiedyś.
zbłąkany wędrowiec.
wśród czarnej nocy ... płyną w świat pieśni.
herbatka.
odjeżdżamy z Dobrzycy.
w drodze do latarni. Stilo.
widoki.
wydmy.
latarnie.
kolejny obóz ;]
nie ma jak Green Way w środku wsi.
obozowo. ZHP.
Białogóra.
widziałyśmy Giertycha.
kleszczowisko.
kwadransowo 1 sierpnia, 17.
nie ma jak jeżdżenie po wydmach.
szalona kąpiel w Rozewiu.
kolacja u Leśnej.
i oczywiście naleśniki! ;]
śniadanie u Leśnej. ;]
Rozewie.
Rejka.
nie wie, co ja czeka ;]
gotowe do drogi.
Władysławowo.
i co teraz?
damy rade!
grunt to mieć pomysł.
szydełkujemy.
wreszcie na ziemi!
no to ruszamy. żywiołowe drużynowe :)
444 km. - Władysławowo ;]
półwysep Helski. oddałam gitarę.
Chałupy
dzielne rowerzystki.
nasz cel - Jastarnia.
w porcie.
Gdynia.
Dar Pomorza.
Błyskawica.
droga na kwaterę.
jak to zrobić, coby nie zmoczyć włosów?
przygotowanie do watry.
czekamy (koncertowo).
zaczyna się.
jeszcze daje rade się uśmiechnąć.
a już po jakiejś godzinie...
ale są i tacy, co się nie poddają.
gramy dalej.
zapakowane i gotowe na ostatnią podróż.
na zlot ruszać czas.
jeszcze ostatnie wspólne zdjęcie.
żegnamy dh. Czarka. pozdrawiamy! ;]
a tu już Kotomierz.
i ruszamy na zlot. c.d.n. ...