Tegoroczna inauguracja gorskiego sezonu rowerowego przypadla baaardzo pozno, bo dopiero na kwiecien. Ale jak glosi stare chinskie powiedzenie - lepiej pozno, niz wcale. 3 osobowa ekipa zlozona z Paska, Chomika i mnie postanowila uskutecznic szybka akcje pod kryptonimem Kudlacze. Zdjec doslownie kilka, Pasiek mial kamerke, wiec wszystko (wlacznie ze zjazdem) zostalo uwiecznione na tasmie video. Teraz tylko czekac, az nasz Spielberg stworzy film i podrzuci linka ;)