jak co roku zabrałam się za chowanie zimowych ciuchów
wystarczyła jedna chwila nieuwagi
i Toś natychmiast zaczęła się bawić w księżniczkę na ziarnku grochu
Fel się wyekspediował na moje łóżko, nie będzie uczestniczył w kataklizmie!
dobrze mu było. Lubi podczytywać Szwaję
a Tośka spała i spała, uniemożliwiając mi kontynuację prac...
brutalnie zgoniona znalazła nową miejscówkę
i sapała...
spała...
a nawet chrapała...:)