Racuszki z jabłkami w formie gotowej do zniszczenia
2 szklanki mleka i cztery żółtka. Białka odlewamy do czystej miseczki, żeby czekały na swoją kolej.
Szczypta soli.
Jabłka obieramy, kroimy, wykrawamy gniazda nasienne. Nadgorliwcy mogą skropić cytryną, zeby nie ciemniały. Ale w placku i tak tego nie widać.
Białka tez odrobinę solimy
Całość artystycznie wygląda tak
Rozbełtujemy żółtka i dodajemy powoli mąkę. Całość ma mieć konsystencje gęstej śmietany.
Mąkę dodajemy oszczędnie, lepiej się namachać trzepaczką, niż przesadzić z gęstością.
Tuż przed uzyskaniem właściwej konsystencji jest chwila, gdy wydaje się, że przesadziliśmy z mąką
Ale wystarczy rozmieszać.
Ciasto skapuje z trzepaczki jak na załączonym obrazku
jest jedno ALE. Dodamy jeszcze pianę z białek, która całość rozżedzi
W konsekwencji trzeba dosypać jeszcze trochę mąki, tak, by podczas mieszania wyraźnie było widać ślad trzepaczki
A kapiące ciasto było bardziej zwarte, a mniej płynne
Teraz ubijamy pianę, która następnie ląduje w naczyniu z ciastem
To zdjęcie zrobiłam z czystego poczucia estetyki:)
Pianę mieszamy z ciastem bardzo delikatnie, tak żeby nie opadła
Tak wygląda gotowe ciasto
Zanurzamy w nim krążki jabłek
i smażymy na rozgrzanym oleju
Z dwóch stron
Na rumiano:)