Pinacolada... Dobra jest i zdradziecka...
Zaczynamy od ananasa.... Nabywamy dojrzała sztukę. Po czym wiemy, ze jest dojrzała? Wąchamy mu... dupkę... Ta najbardziej pachnaca jest dojrzała:)
Obieramy dokładnie, tak, by nie zostały 'oczka'.
Stwierdziłam, ze ścinki też są estetyczne
Ananas musi zostać podziabany w małe kawałki. Te zaś wrzucamy do blendera. Warto zostawić kilka cienkich plastrów do dekoracji...
Do kawałków ananasa dolewamy sok. Szklanka powinna wystarczyć.
Teraz czas na 1/2 puszki mleczka kokosowego. też do blendera.
Kryptoreklama:)
Mnie z mleczka zrobiła się pulpa...
Czas na rum. 100 powinna wystarczyć. Wtedy jest szansa, ze całość będzie smakowita, a łba nam nie urwie. Całość dyźdamy.
Do pucharków wrzucamy kostki lodu. Może tez być miazga lodowa. Do wyboru;)
Ładne...
Teraz puchary napełniamy pulpą pinacoladową
Nie pijemy od razu. najpierw lejemy dla wszystkich! Trzeba ćwiczyć siłę woli!
Ozdabiamy
Podajemy...