2 szklanki mąki, koniecznie przesianej przez sitko
łyżka oleju. Ale taka potęzna!
1 szklanka wrzątku
mieszamy, mieszamy, wyrabiamy dopiero po wymieszaniu, bo inaczej grożą oparzenia:)
I jest - kulka. Trzymamy ją w cieple, żeby nie straciła kleistych właściwości
mąka na blat i wałkujemy porcjami
właściwa grubość to cienkość;)
teraz szklanka w dłoń i kółeczkujemy...
farszujemy
i lepimy. Podwójnie
ładniusie:)
poza farszem klasycznym mięsnym (zmielone mięsko rosołowe, doprawione solą, pieprzem, majerankiem i koniecznie z przesmażoną cebulką) z nadmiaru ciasta wyprodukowałam farsz ziemniaczany - starte surowe ziemniaki, tymianek, przesmażony boczek i cebulka
wyszło pysznie!