filcowane
W grudniu 2010 r. zaczęła się moja facsynacja filcowaniem. Od tego czasu eksperymentuję z czesanką wełnianą (przede wszystkim z merynosów australijskich ze względu na szczególną delikatność) i różnymi dodatkami - jedwabiem, lokami, kamieniami... Moczę, namydlam, głaszczę, roluję, miętoszę, "rzeźbię" ... czesankę. I ciagle nie mogę się nadziwić, że tyle różnorodnych rzceczy można z niej wyczarować. Oprócz biżuterii - szale, torebki, nakrycia głowy, obrazki, elementy dekoracyjne...Na razie wrzucam to do jednego albumu, ale pewnie niedługo przyda się jakieś uporządkowanie.
Jan 8, 2011
Photos: 90