Nie pogardzę żadnym wsparciem... :)
Ten obrazek powędruje do Norwegii. Moje koty dziękują za okazaną pomoc... :)
Niczego się nie boję...
Taki facet jestem...
W kupie zawsze raźniej :)
Jestem malutki i nikt mnie nie chce... )-:
To też jest kocia mandala.
Kocia Mandala III
I koty mają swoje niebo, więc są tam też aniołki kocie. Najczęściej siedzą te aniołki na jakimś posrebrzanym płocie. A obok pełna miska stoi i taki kot, co mieszka w niebie, z tej miski jeść już się nie boi gdy w kulinarnej jest potrzebie. I koty mają swoje niebo bo jakże może być inaczej. Skąd o tym wiem? To oczywiste! Jeden z aniołków właśnie sfrunął. Po klawiaturze teraz skacze.
Kot z kwaśną miną.
Kocia Mama to jest to!
Księżyc jak złota latarnia wschodzi właśnie nad lasem. Koty też lubią księżyc i miauczą do niego czasem. Bo księżyc jak wielka latarnia oświetla im drogę do domu... Ale to tajemnica. Nie mówcie przypadkiem nikomu!
To jest moja Burka III. Tutaj się rozwaliła na sprzęcie elektronicznym mojego kolegi (i nie chciała z niego zejść).
Koci portret pewnej Zośki. Jota w jotę - podobna do mojej Burki III
Koci język lepszy do szorowania garnków niż metalowy drapak. Kot mojej blogowej koleżanki w akcji.
Pandek to owoc kociego mezaliansu. Jego rodzicami byli Burka II, która "spadła z nieba" i wyrzucony przez hodowcę piękny pers błękitny - Benon. Pandkowi poszczęściło się w życiu. Pławił się w luksusach i zwiedził połowę Europy. Został pochowany nad jednym ze skandynawskich fiordów. Podobno pod płacząca wierzbą. Tutaj Pandek na kolanach swej pani.
To jest portret we wnętrzu Burki II. Kotka znalazła sie w moim domu w bardzo dziwnych okolicznościach. Znalazłam ją na parapecie okiennym mojego mieszkania (na II piętrze) w środku zimy. Została towarzyszką życia kota perskiego, z którym miała piękne potomstwo. Zaginęła także w bardzo dziwnych okolicznościach. Po śmierci Benona wyskoczyła przez okno i nigdy więcej już jej nie widziałam.
Obrazek wykonany przez autorkę albumu na pergaminie techniką akwarelową. Tytuł: "Kocia nocka".
Na zdjęciu kocie małżeństwo z mezaliansu - Benon i BurkaII.
Ilustracja autorstwa Karri-Angel do bajki o kozie Aldonie. Jaki związek ma koza Aldona z kotem jedzącym banany? O tym szerzej na blogu bajdurki.bloog.pl
Tematyka tego obrazka dotyczy dwóch małych, czarnych budrysków, które miały pojechać do nowego domku. Los zadecydował jednak inaczej...
Burka II poluje na ducha, który zamieszkał za tą antyczną serwantką.
Ten burasek został zaadoptowany przez Justynkę w listopadzie ubiegłego roku. Prawdopodobnie tylko on jeden uchwał się z gromadki rodzeństwa, które przyszło na świat na działkach już na jesieni tamtego roku. Chore oczko to dowód, że jemu także groziła śmierć. Lucuś- Pyrtuś jest pięknym, wielkim kotem, uwielbianym przez jego opiekunkę.
Ten kociak miał szczęście. Urodzony w maju przez dziką kotkę na ganku ogrodowej altany, razem ze swym bratem pojechał do pewnego domu z ogrodem na południe Polski.
Burka II i gołąb.
Wielki, Błękitny Pers, czyli Benon Wspaniały.
Ten uroczy burasek w słomianym koszu to jedno z dzieci Burki II i Benona. Zginął nie doczekawszy wieku męskiego. Wypadł z okna na VI piętrze. Był najpiękniejszy z całej trójki półpersów.
To jest Fiśka - prześliczna kotka mojej koleżanki. Jest bardzo grymaśna i wymagająca. Nie toleruje samotności.
Jest taka uliczka w moim mieście...
Te kocie maleństwa to Hektorek i Batmanek. Urodziły się w maju na ganku ogrodowej altany. Na początku lipca pojechały ze swoją nową opiekunką do wielkiego domu z wielkim ogrodem. Podobno są wyjątkowymi kotami.
To jest Lila - siostrzyczka Hektorka i Batmanka. Jej także się poszczęściło. Została zaadoptowana przez Justynkę - właścicielkę innego kota z działek - Lucusia-Pyrtusia. Podobno stanowią niezły duet i żyć już bez siebie nie potrafią.
Nie wiem - skąd wzięło się w albumie to cudo, ale czyż nie jest piękne?
Kocia nocka... :)
TRZY KOTY. A te trzy rasowe koty nic nie mają do roboty. Może tylko liczyć liście - ciemną nocą oczywiście.
Autoportret z kotami.
I znowu nie ma na czym zawiesić oka...
Wstałem...
KOCI ANIOŁEK. I koty mają swoje niebo, więc są tam też aniołki kocie. Najczęściej siedzą te aniołki na jakimś posrebrzanym płocie. A obok płotu miska stoi i taki kot, co mieszka w niebie, z tej miski jeść już się nie boi gdy w kulinarnej jest potrzebie. I koty mają swoje niebo, bo jakże miało być inaczej. Skąd o tym wiem? To oczywiste! Jeden z aniołków właśnie sfrunął. Po klawiaturze teraz skacze.
Śniegowy Batmanek. Zdjęcie wykonane przez Ismenę, która jest właścicielką tego kota.
Głucholka jest głucha, więc nie łapie myszy. Chociaż, gdy do niej mówię - udaje, że słyszy.
Szmaciane koty. Tkanina unikatowa, prezentowana na wystawie pt. "Ewokacje" (19.06.09. - 16.07.09)
bezdomny kotek z działek
Bufet dla bezdomnych kotów
Hektorek i Batmanek - koty Ismeny
Batmanek w opałach
Kocia niedola
Ludzie to mają dobrze. Jedzenia im nie brakuje. A co ma powiedzieć kotek, który na działkach bytuje?
Kocie sprawy na jabłonce.
Działkowym kotom zima nie straszna. Zostały zaopatrzone w kilka worków karmy.
Jest mi tu całkiem dobrze - zdaje się mówić kocia mordka o wdzięcznym imieniu Olka. Tę sześciomiesięczną kotkę udomowiłam miesiąc temu. Urodziła się i mieszkała na działkach. Teraz jest kotem salonowym. Prawda, że urocza?
Kto mnie budzi? Czego chce? - zdaje się mówić Burka III
No to śpimy dalej. Nic ciekawego się nie dzieje.
Koty "puszyste"? To oczywiste!
Jak tu wykarmić tę trójkę?
Kocia mama z działek ze swoim potomstwem.
Fundacji Izy Milińskiej "Kocia Mama" - Ewa Łazowska
Ta śliczna burasia wraz ze swoimi dwiema siostrzyczkami czeka w mojej łazience na adopcję.
Wszystkie kocie drogi prowadzą do Izy...:)
Ten rysuneczek nie jest mojego autorstwa. Przysłała mi go pewna urocza osóbka - także uwielbiająca koty. Czuję się zaszczycona.
Jak tu zrobić kotu zdjęcie komórką?
Strażnik działkowej altany
Moja niewidoma Nurka.
Moje oczko w głowie - niewidoma Nurka
Fotografię tego ślicznego kotka dostałam od Rafała. Czyż nie jest uroczy?
Co by tu jeszcze napsocić? - zastanawia się Nulka z Anina.
Nulka, czyli mamuśka Nurki, delektuje się urodą kwitnących tulipanów.
A ja mam to gdzieś - zdaje się mówić Nurka. - Siedzę na monitorze, bo mnie grzeje to urządzenie w tyłek. O!
Kocia trójka na kuchennym blacie. Czwarty przestraszył się tłoku przy misce, ale zostawił swój ślad na kubku (po prawej).