Noc spędziliśmy w namiocie rozbitym pod słowacką wiatą - co uchroniło nas przed deszczem, ale nie do końca przed zwierzętami...
widok z polanki w drodze na Okrąglik
moja chwila fotografowania to prawie zawsze okazja do odpoczynku dla Janka ;)
po ponownym zdobyciu Okrąglika, zmieniamy plany i zamiast iść czerwonym szlakiem przez Fereczatą, ruszamy czerwono-niebieskim, granicznym przez Płaszę i Rabią Skałę
a to długo wyczekiwany widok na szczyt Płaszy - od przełączki musieliśmy wspiąć się 150 m wyżej
mamy braki w zaopatrzeniu jeśli chodzi o wodę - całe szczęście płyny można uzupełniać pochłaniając wszechobecne na Płaszy jagody :]
przy okazji podziwiamy ;) widoki
Płasza już za nami, teraz wspinamy się na Dziurkowiec, a potem, Rabią Skałę
zeszliśmy na żółty szlak, zaliczamy Paportną i wchodzimy w piękny las, w drodze na Jawornik
hurra huba :D
droga przeważnie idzie stromo w dół, czasem jednak trzeba się trochę powspinać