błotko jest już wszędzie...
trochę b&w dla testu ustawień aparatu
i ja ;]
ziaba
statyw, zwarty i gotowy :)
wisła
ta, komary pogryzły mnie tego dnia niemiłosiernie...
a to drzewo zginie w sobotę..
więc korzystam póki mogę
z jego kolorków
i liści...
bo niektóre już spadły..
o, tu są, pod moją piłeczką..
widzisz?
najtrudniejsze ujęcie.. czas między rzuceniem piłki, podniesieniem aparatu, ustaleniem ostrości i cyknięciem zdjęcia a opadnięciem piłki nie współgra ze sobą...
o i jeszcze liście..
i psina, polazła za mną jak robiłem foty :)