Z Małżowinką i Djinn'em atakujemy Leskowiec
Powoli robi się piękna zima.
Na drzewach masa szadzi ;)
Mocno wieczorem dochodzimy na Potrójną, a tam...
... znajome twarze :D
Pan Andrzej - kierownik imprezy ;)
Nie chcę się domyślać czym Pudel chce poczęstować Kapra :P
Impreza raz w kuchni...
... to znów w kominkowej :D
Było i "uno" :D
Były i tańce :D
Był i clown :P
Eco wycina hołubce :P
Ciepełko.
Serduszko dla Karolka :D
Efekt finalny :D
Czy te oczy mogą kłamać??? :D
Karolek rozmyśla o selerze ;)
A rano trzeba się niestety zbierać.
Małżowinka i Djinn idą przez Leskowiec do Jagódek, ja schodzę skrótami na Praciaki. A śniegu przybywa :D